Wspierała "radykalnie lewicowych przestępców". Będzie rządzić Berlinem

Wspierała "radykalnie lewicowych przestępców". Będzie rządzić Berlinem

Dodano: 
Liderki Die Linke w Berlinie
Liderki Die Linke w Berlinie Źródło: PAP/EPA / CLEMENS BILAN
Elif Eralp - liderka Die Linke z Berlina do niedawna należała do radykalnej lewicowej organizacji "Czerwona Pomoc", zajmującej się "wspieraniem radykalnie lewicowych przestępców" – pisze "FAZ"

Wybory landowe w Berlinie wygrała lewicowa formacja Die Linke, która być może utworzy rząd z Zielonymi oraz socjaldemokratyczną SPD. (W grę wchodzi jeszcze opcja koalicji CDU-SPD-Zieloni). Jeśli jednak do Die Linke obejmie władzę, burmistrzem ma zostać Elif Eralp, urodzona w rodzinie tureckiej. Niemieckie media postanowiły przyjrzeć się jej nieco bliżej.

FAZ: Elif Eralp należała do organizacji wspierającej lewicowych przestępców

Jak pisze "Frankfurter Allgemeine Zeitung" Eralp do ubiegłego roku była członkiem organizacji "Rote Hilfe" (Czerwona Pomoc). Urząd Ochrony Konstytucji, czyli niemiecki kontrwywiad, klasyfikuje "Rote Hilfe" jako "największą i jedną z najważniejszych grup niemieckiego ekstremizmu lewicowego".

Z ustaleń "FAZ", która powołuje się na raport Urzędu Ochrony Konstytucji, "główną działalnością" organizacji jest "wspieranie radykalnie lewicowych sprawców" przestępstw. Organizacja zapewnia "ramy dla legitymizacji popełniania przestępstw i aktów przemocy" – wynika z raportu.

Według niemieckiego kontrwywiadu dobór i uzasadnienie przypadków udzielonego wsparcia wskazują, że organizacja "Czerwona Pomoc" "nie tylko popiera stosowanie przemocy jako środka sporu politycznego, ale także ją wspiera".

"FAZ" zwróciła się do berlińskiego biura Die Linke z prośbą o odniesienie się do tych informacji. W odpowiedzi biuro wskazało, że Eralp dołączyła do organizacji jeszcze jako studentka prawa, ponieważ "chciała wspierać udzielanie pomocy prawnej osobom angażującym się w sprawy lewicowe i społeczne, nawet jeśli same nie dysponowały niezbędnymi środkami finansowymi". Die Linke twierdzi, że przez kolejne lata ich polityk była "biernym członkiem".

Radykalna agenda Die Linke. W Berlinie wygrali

Program Die Linke prezentuje agendę polityczną skrajnej lewicy. Ugrupowanie proponuje między innymi ustanowienie własnej polityki migracyjnej przez Berlin, zablokowanie deportacji nielegalnych imigrantów, zastąpienie lub uzupełnienie pracy policyjnej "pracą społeczną", zajmowanie pustostanów przez dzikich lokatorów, odrzucanie wniosków o wydalanie w kraju zagranicznych "aktywistów", żadnych kar za jazdę na gapę komunikacją miejską, czy brak ocen w szkołach aż do 9 klasy. Formacja chce dalszego funkcjonowania i rozbudowywania systemu socjalnego.

W reakcji na potężny problem mieszkaniowy jednym z przedsięwzięć postulowanych przez Die Linke są masowe wywłaszczenia. Chodzi o administracyjne odebranie dotychczasowym właścicielom aż 200 tysięcy mieszkań. Władze samorządowe miałyby zabrać część nieruchomości dużym firmom, które posiadają na wynajem w tysiącach. Odebranie im lokali miałoby doprowadzić do obniżenia czynszów w m.in. mieście.

Czytaj też:
Dzieci niemieckich lewicowych elit uczą się w katolickich szkołach. Oto dlaczego

Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Źródło: Dw.com / DoRzeczy.pl
Czytaj także