Sprawa Kamila Labuddy, znanego w internecie jako Budda, wciąż jest przedmiotem śledztwa. Prokuratura Krajowa przekazała nowe informacje dotyczące postępowania, w którym podejrzanymi są youtuber i inne osoby zatrzymane przez Centralne Biuro Śledcze Policji. Jak poinformowała przedstawicielka prokuratury, podjęto decyzję o zmianie i uzupełnieniu zarzutów. Śledztwo ma potrwać co najmniej do końca kwietnia 2027 r.
Nowe zarzuty dla Buddy. Prokuratura potwierdza
Jak wynika z informacji przedstawionych przez Kanał Zero, zarzuty wobec youtubera i pozostałych podejrzanych zostały zaktualizowane. Zmiany mają dotyczyć m.in. podatkowej kwalifikacji badanych zdarzeń. O aktualnym stanie postępowania w rozmowie z Plejadą opowiedziała Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej.
– Postępowanie jest obecnie prowadzone przeciwko 40 osobom, przy czym w ostatnich trzech miesiącach doszło do kolejnych zatrzymań w tej sprawie – poinformowała.
W oficjalnym stanowisku przedstawicielka prokuratury potwierdziła, że zmiany dotyczą również zarzutów przedstawionych Labuddzie.
"W toku śledztwa, które dotyczy działalności zorganizowanej grupy przestępczej ukierunkowanej na uszczuplenie należności publicznoprawnych oraz pranie pieniędzy, wydano postanowienie o zmianie i uzupełnieniu zarzutów wobec Kamila L., a analogiczne decyzje podjęto również względem innych podejrzanych. Nie ujawniamy szczegółowych informacji dotyczących zarzutów ogłoszonych wobec podejrzanych. Śledztwo jest obecnie przedłużone do 30 kwietnia 2027 r." — przekazała Katarzyna Calów-Jaszewska.
W komunikacie pojawił się również wątek nagród dla osób, które brały udział w loteriach organizowanych przez youtubera. Prokuratura zaznaczyła, że kwestia ich wypłaty nie jest przedmiotem prowadzonego postępowania.
"Jednocześnie informuję, że przedmiotem postępowania nie jest kwestia wypłaty nagród dla laureatów loterii. Prokurator nie dysponuje żadnym orzeczeniem sądowym, które zobowiązywałoby do realizacji tego rodzaju wypłat" — wyjaśniła przedstawicielka Prokuratury Krajowej.
Po wyjściu z aresztu youtuber wyjechał do USA
Labudda tworzył swój kanał na platformie YouTube od jesieni 2019 r. W sieci zamieszczał głównie filmy o samochodach, w tym testy różnych modeli aut. Na swoim kanale zgromadził ponad 2,45 mln subskrybentów.
14 października 2021 r. "Budda" został zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji. Wcześniej zakończył swoją działalność w internecie, co zapowiadał już od kilku miesięcy. Na pożegnanie ze swoimi fanami youtuber zorganizował ostatnią loterię. Zwycięzcy, którzy zostali ogłoszeni w trakcie live'a w serwisie YouTube, mogli liczyć na luksusowe samochody o łącznej wartości około 8 mln złotych.
Sprawą zajął się wydział Prokuratury Krajowej w Szczecinie, gdzie znajduje się zamiejscowy departament do spraw przestępczości zorganizowanej i korupcji. Oprócz Labuddy, zatrzymano dziewięć osób. Postawiono im zarzuty dotyczące kierowania i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.
W grudniu 2024 r. "Budda" opuścił areszt po wpłaceniu dwóch milionów złotych kaucji i zdecydował się wylecieć do Stanów Zjednoczonych. Sąd nie zakazał mu bowiem opuszczania kraju, pomimo trwającego postępowania karnego.
Czytaj też:
Niespodziewany gość u Rymanowskiego. "Kolejna bomba" Czytaj też:
Nie dostał nawet mandatu. Zwrot ws. znanego piłkarza
