Mark Rutte uczestniczył w środę w Euronews Defence & Space Summit w Brukseli. Jednym z głównych tematów rozmowy z sekretarzem generalnym NATO było zagrożenie ze strony Rosji i bezpieczeństwo państw wschodniej flanki.
Rutte przekonywał, że ocena zagrożenia ze strony Moskwy nie zmieniła się w ostatnich tygodniach i miesiącach. Jego zdaniem nie ma obecnie oznak wskazujących na bezpośrednie przygotowania Rosji do ataku na państwo Sojuszu. – Jeśli Rosjanie zechcą podjąć działania przeciwko Finlandii, któremuś z państw bałtyckich, Polsce czy jakiemukolwiek innemu krajowi NATO, zaobserwujemy koncentrację sił – mówił Holender.
Rutte: NATO obroni każdy skrawek terytorium
Sekretarz generalny podkreślił, że NATO pozostaje sojuszem obronnym, ale w przypadku ataku jest przygotowane do odpowiedzi. Zaznaczył też, że Stany Zjednoczone pozostają zaangażowane w obronę Europy zarówno przy użyciu środków konwencjonalnych, jak i odstraszania nuklearnego.
Rutte od dłuższego czasu powtarza, że Moskwa zdaje sobie sprawę z przewagi całego Sojuszu. Kilka dni wcześniej mówił, że Rosja intensywnie rozbudowuje swój potencjał wojskowy i przemysłowy, dlatego NATO nie może być naiwne. Jednocześnie podkreślał, że Sojusz jest silniejszy i będzie bronił każdego fragmentu swojego terytorium.
– Putin wie, że jesteśmy silniejsi. (...) Jeżeli kiedykolwiek spróbuje wystąpić przeciwko nam, wie, że będziemy bronić każdego skrawka terytorium NATO – mówił wówczas Rutte.
Sekretarz generalny przekonywał również, że NATO powinno zachować spokój wobec gróźb płynących z Moskwy. W środę odnosił się m.in. do rosyjskich sygnałów dotyczących możliwości użycia broni nuklearnej w przypadku próby odcięcia obwodu królewieckiego. Rutte podkreślił, że NATO jest sojuszem obronnym i odrzuca groźby nuklearne.
Rutte poparł słowa Sikorskiego
Zdaniem sekretarza generalnego NATO rosyjskie działania hybrydowe mają również służyć osłabianiu jedności Zachodu i odciąganiu uwagi od wspierania Ukrainy.
Rutte nawiązał w tym kontekście do stanowiska ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. Szef polskiej dyplomacji mówił, że odpowiedzią na kolejne działania hybrydowe wymierzone w Polskę powinno być zwiększanie, a nie ograniczanie wsparcia dla Ukrainy. – To jest właściwa reakcja – ocenił Rutte.
Podobne stanowisko sekretarz generalny przedstawiał w ostatnich dniach. Podczas wystąpienia w Nowym Jorku mówił, że odpowiedzią na incydenty hybrydowe powinno być m.in. dbanie o to, by Ukraina otrzymywała więcej, a nie mniej wsparcia.
Czytaj też:
Sikorskiego zapytano, czy podałby rękę Putinowi. Jednoznaczna odpowiedź Czytaj też:
Przydacz uderza w Tuska i Sikorskiego. "Mając na uwadze możliwą obecność Putina"
