Ustawa o podatku od nadmiarowych zysków. Sasin: Poprzemy pod jednym warunkiem

Ustawa o podatku od nadmiarowych zysków. Sasin: Poprzemy pod jednym warunkiem

Dodano: 
Jacek Sasin (PiS)
Jacek Sasin (PiS) Źródło: PAP / Artur Reszko
My powiedzieliśmy, że poprzemy tę ustawę pod warunkiem przyjęcia naszych poprawek, które były bardzo racjonalne – powiedział polityk PiS.

Rząd po raz drugi podjął próbę wprowadzenia czasowego podatku od nadzwyczajnych zysków firm działających na rynku paliw. Pierwszą ustawę Karol Nawrocki w lipcu skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Prezydent wskazywał wówczas m.in. na wątpliwości związane z zasadą niedziałania prawa wstecz. Ustawa miała wejść w życie w sierpniu, ale nowym podatkiem zostałyby objęte dochody przedsiębiorstw paliwowych osiągane już od początku marca.

We wrześniu Rada Ministrów ponownie przyjęła projekt. Zgodnie z rządowymi założeniami wpływy z podatku mają wynieść około 4 mld zł i pomóc finansować działania osłonowe związane ze wzrostem cen paliw.

Co zrobi PiS? Sasin odpowiada

O kwestię ewentualnego poparcia dla ustawy był w czwartek pytany Jacek Sasin. Polityk Prawa i Sprawiedliwości wskazał, że jest możliwość zagłosowania za projektem rządu. Musi zostać jednak spełniony jeden warunek.

– My powiedzieliśmy, że poprzemy tę ustawę pod warunkiem przyjęcia naszych poprawek, które były bardzo racjonalne i wynikały po pierwsze z tego, żeby zabezpieczyć państwo przed roszczeniami zagranicznych koncernów paliwowych, czyli żeby ta ustawa nie działała wstecz. A po drugie, żeby zabezpieczyć w tej ustawie, że te pieniądze rzeczywiście trafią na ten cel, na który powinny trafić – podkreśłił.

Sasin przekonywał, że premierowi Tuskowi "zależy, żeby obniżyć ceny paliw", ponieważ "władza zarabia na tym potężne miliardy".

– Mamy katastrofę finansów publicznych. […] Oni potrzebują jak powietrza dodatkowych pieniędzy w budżecie i to się liczy przede wszystkim, bo inaczej utoną, Polska zbankrutuje. W związku z tym te dodatkowe wpływy z wysokich cen benzyny są im potrzebne. Inflacja też temu służy, bo im większe ceny, tym VAT wyższy – wyjaśnił polityk PiS.

Czytaj też:
"Skandaliczne". Sasin pyta Czarzastego: Skąd wie?
Czytaj też:
Sasin: Tak się dziś niszczy w Polsce opozycję

Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: RMF FM
Czytaj także