Wicepremier z Lewicy Krzysztof Gawkowski został zapytany o sytuację Macieja Berka, którego Sejm 4 września wybrał na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Berek wciąż nie złożył ślubowania przed prezydentem Karolem Nawrockim.
Wcześniej część sędziów wybranych przez obecny Sejm złożyła ślubowanie w Sali Kolumnowej, kierując jego rotę do prezydenta, ale prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuścił ich do orzekania. Jednocześnie Nawrocki odebrał w lipcu w Pałacu Prezydenckim ślubowanie od Sławomira Patyry, również wybranego przez obecny Sejm.
Gawkowski mówi o Trybunale Stanu
Wicepremier ocenił, że prezydent powinien umożliwić Berkowi złożenie ślubowania. Poszedł jednak dalej, mówiąc o możliwej odpowiedzialności Nawrockiego w przyszłości. – Prezydent nie wypełnia swoich konstytucyjnych obowiązków, co też w przyszłości pewnie będzie rozpatrywane przez Trybunał Stanu – powiedział minister cyfryzacji na antenie Polskiego Radia.
Gawkowski bardzo ostro wypowiedział się także o obecnym kierownictwie Trybunału Konstytucyjnego. Odnosząc się do prezesa TK Bogdana Święczkowskiego, użył określenia "pomocnicy" prezydenta w "trybunale nielegalnym". – Myślę, że zdaje sobie sprawę pan prezydent i jego pomocnicy w trybunale nielegalnym, pan Święczkowski i ta ekipa od Ziobry, że ich czas się skończył – stwierdził.
Wicepremier sugerował następnie, że osoby związane z obecnym kierownictwem TK zastanawiają się nad konsekwencjami zmian zachodzących w Trybunale.
– Oni teraz myślą, jak się zabezpieczyć przed tym, że jak ten trybunał zacznie działać, podejmować decyzje, sprawdzać wszystko, co się działo w przeszłości, to będą mieli swój problem, bo konstytucja w tej sprawie i w tych wszystkich, w których łamali konstytucję wcześniej, jest bardzo jednoznaczna – mówił polityk. Na koniec dodał: – Przychodzi czas rozliczeń, przychodzi czas zmian.
Czytaj też:
Wariant siłowy w TK? Zaskakujące wyniki sondażu Czytaj też:
Prof. Matczak wskazał "jedyny sposób pozbycia się" Święczkowskiego z TK
