Europoseł PiS Adam Bielan przyznał na początku października br. na antenie RMF FM, że był wśród osób, które organizowały marcowe spotkanie szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza z prezydentem USA Donaldem Trumpem.
– Byłem wśród osób, które organizowały to spotkanie. To była rozmowa, która trwała kilkadziesiąt minut, więc nie było to przypadkowe, kilkuminutowe spotkanie – podkreślił Bielan w piątek (2 października) w wywiadzie radiowym.
Czarzasty: Wiedziały wszystkie te osoby, które powinny wiedzieć
Do spotkania wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem odniósł się podczas wtorkowej konferencji prasowej marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
– O spotkaniu pana Kosiniaka-Kamysza wiedziały wszystkie te osoby, które powinny wiedzieć. Do komentowania tego spotkania, uważam, jest upoważniony pan Kosiniak-Kamysz. Robi to w sposób mądry i wdzięczny. Jeżeli by nawet doszło do takiej propozycji, to pan Kosiniak-Kamysz z takiej propozycji, jak widzimy po historii, nie skorzystał, co świadczy o jego i rozsądku i lojalności wobec partnerów – podkreślił współprzewodniczący Nowej Lewicy podczas konferencji zorganizowanej w Sejmie.
– Po drugie, namawiałbym środowiska opozycyjne, w tym pana Bielana i PiS: jeżeli macie ochotę doprowadzać do takich spotkań i macie siłę do tego, żeby mieć bezpośrednie kontakty z prezydentem Trumpem, to pomóżcie Polsce. Do załatwienia jest kilka spraw, obecność wojsk USA w Polsce, stała baza w Polsce, wszystkie rozsądne siły polityczne powinny się na tym skupić, bo to daje bezpieczeństwo Polkom i Polakom – dodał.
Tusk: Bazy nie były tematem tamtej rozmowy. Kiedyś historia się dowie
Sytuację skomentował w poniedziałek na antenie TVN24 premier Donald Tusk.
– Poinformował mnie pan premier Kosiniak-Kamysz o spotkaniu i jego przebiegu – powiedział szef rządu, wskazując, że informacja została przekazana już w marcu. – Rozmawiałem z panem premierem – zaznaczył Tusk.
Jak podkreślił lider Koalicji Obywatelskiej, "to zbyt ciekawa rozmowa, żeby o niej publicznie mówić". – Bazy nie były tematem tamtej rozmowy. Kiedyś historia się dowie – zaznaczył.
– Rozmowa miała dyskrecjonalny charakter i dlatego czuje się zobowiązany do dyskrecji. Dotyczyła raczej sytuacji wewnętrznej w Polsce, o tak bym powiedział najdelikatniej – mówił Donald Tusk.
Czytaj też:
"Tyle z mojej strony". Czarzasty uciął temat spotkania Kosiniaka-Kamysza z Trumpem Czytaj też:
"Prosimy o dostarczenie notatki". Rzecznik MSZ apeluje do Bielana
