Gibała: Będę transkrybował "małżeństwa" jednopłciowe

Gibała: Będę transkrybował "małżeństwa" jednopłciowe

Dodano: 
Kandydat na prezydenta miasta, założyciel stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców Łukasz Gibała
Kandydat na prezydenta miasta, założyciel stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców Łukasz Gibała Źródło: PAP / Łukasz Gągulski
– Oczywiście będę transkrybował wszystkie małżeństwa jednopłciowe, skoro teraz jest podstawa prawna – powiedział Łukasz Gibała, kandydat na prezydenta Krakowa w programie "Fakty po faktach".

Faworyt II tury wyborów prezydenckich w Krakowie przyznał, że jako prezydent będzie transkrybował zagraniczne akty tzw. małżeństw osób tej samej płci. Na pytanie Piotra Kraśki, czy jest za "małżeństwami" jednopłciowymi, odpowiedział: "tak”. Dziennikarz zapytał Gibałę wprost, czy – podobnie jak Rafał Trzaskowski w Warszawie – chciałby udzielać ślubów parom homoseksualnym. – Teraz jest rozporządzenie, bo moim zdaniem jest. (…) Więc oczywiście będę transkrybował wszystkie "małżeństwa" jednopłciowe, skoro teraz jest podstawa prawna – powiedział. O sprawie pisze m.in. naszapolska.pl.

Przypomnijmy, że od 23 sierpnia urzędy stanu cywilnego w całej Polsce dysponują nowymi wzorami dokumentów, które umożliwiają transkrypcję zagranicznych aktów "małżeństw" jednopłciowych. W odpisie znajduje się informacja, że akt sporządzono w wyniku transkrypcji małżeństwa zawartego poza Polską. Wzór aktu dotyczącego małżeństw zawieranych w Polsce nie został zmieniony. Niedawno minister finansów podpisał też dokument, który ma stanowić ułatwienie prawne dla osób żyjących w związkach jednopłciowych.

Piotr Kraśko dopytywał Gibałę, po której stronie stoi. Kandydat na prezydenta Krakowa przypomniał wtedy, że jako poseł popierał rejestrację związków osób tej samej płci, a na pytanie o hipotetyczne ogólnopolskie referendum odpowiedział, że zdania nie zmienił. Nie jest to żadnym zaskoczeniem, ponieważ zdanie w tej sprawie Gibała ma wyrobione od dawna. W debacie Onetu w kwietniu 2024 r., zapytany o związki partnerskie, odpowiedział: "ja nie widzę w tym najmniejszego problemu. Jeżeli dwóch mężczyzn albo dwie kobiety chcą zawrzeć taki związek, to powinni mieć jak najbardziej ich prawo”.

Stowarzyszenie Gibały sfinansowało referendum

Przypomnijmy, że poprzedniego prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego krakowianie odwołali w referendum 24 maja 2026 r. Ze sprawozdania komitetu referendalnego wynika, że kampania kosztowała 1,97 mln zł, z czego 1,89 mln zł – około 95 proc. – przekazało Stowarzyszenie Kraków dla Mieszkańców, kierowane przez Łukasza Gibałę. Najwięcej pochłonęły materiały referendalne (1,2 mln zł) i zbieranie podpisów (ponad 464 tys. zł).

W TVN24 Gibała został zapytany o tę sprawę, ale jasno powiedział, skąd stowarzyszenie miało te pieniądze. Na pytanie, czy referendum było finansowane "z pieniędzy spółki Duktor", odpowiedział: "tak". Wyjaśnił, że gdy przekazywał udziały ojcu, umówili się, że spółka przez całą kadencję będzie dalej finansować stowarzyszenie. Jednocześnie Gibała dodał, że krzyżyk na karcie stawiali mieszkańcy, a "myśmy tylko umożliwili mieszkańcom wybór", bo Miszalski wydał z budżetu miasta ponad 3 mln zł na gazetkę.

Duktor, spółkę produkującą filament do drukarek 3D, Gibała założył w 2015 r. Pierwsze 50 mln zł pożyczyła jej spółka jego ojca. W TVN24 kandydat na prezydenta Krakowa potwierdził, że kolejne pożyczki podniosły zadłużenie do 200 mln zł, a razem z odsetkami do 230 mln zł. Dług nie został spłacony gotówką: Gibała przekazał ojcu udziały w spółce.

Druga tura przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa, w której Łukasz Gibała zmierzy się z Moniką Piątkowską, odbędzie się w niedzielę 11 października 2026 r. Cisza wyborcza zacznie się w piątek o północy.

Źródło: DoRzeczy.pl / TVN24
Czytaj także