Zwycięzca pierwszej tury, w drugiej zdobył 62,12 proc. głosów. Gibała pokonał tym samym – popieraną przez KO i PSL – Monikę Piątkowską, która otrzymała 37,88 proc. głosów.
Do wyników wyborów w Krakowie odniósł się w poniedziałek prezes PiS Jarosław Kaczyński.
– Przegrał Tusk, przegrała Koalicja Obywatelska, bo takiej plejady najważniejszych osób z tej Koalicji i szerzej, tej koalicji rządowej, bo był przecież też Kosiniak-Kamysz, w Krakowie już bardzo dawno nie widziano i bardzo dawno nie widziano podczas jakichkolwiek wyborów samorządowych – powiedział lider największej partii opozycyjnej w swoim oświadczeniu.
Kaczyński: Mechanizmy zwycięstwa Gibały zamykają się w słowach "byle nie Tusk"
Kaczyński podkreślił: "Byli właściwie wszyscy ważni ludzie tej koalicji, także Lewica, także Czarzasty, wszyscy wsparli, a wynik jest taki, jak państwo wiedzą". – Jeżeli zapytać o mechanizmy, i to chcę bardzo mocno podkreślić, tego zwycięstwa, to one się zamykają w dwóch słowach: byle nie Tusk – dodał.
– Bo przecież to nie jest tak, że pan Gibała otrzymał poparcie przede wszystkim ze strony tych, którzy, można powiedzieć, podzielają jego poglądy, przynajmniej te, które kiedyś głosił, przecież był też u Palikota, wiadomo jak to daleko radykalnie, można powiedzieć, odlegle od naszej formacji, a mimo wszystko, wszystko wskazuje na to, że większość wyborców naszej partii, 85 proc., tak przynajmniej wskazują badania, głosowało za nim – mówił Jarosław Kaczyński.
Jak ocenił prezes PiS, "to jest po prostu odrzucenie w tym szerszym tego słowa znaczeniu, odrzucenie władzy obecnie rządzącej koalicji, zarówno samego KO, jak i sojuszników z PSL-em na czele". – I to jest wydarzenie bardzo ważne i wydarzenie, z którego można, nawet trzeba wyciągnąć wnioski – zaznaczył.
– Tzn. można wygrać, można odrzucić tę tragiczną pod każdym względem dla Polski politykę, ale pod jednym warunkiem: żeby się zjednoczyć. Tym warunkiem jest po prostu gotowość do jednoczenia się, gotowość do przechodzenia do porządku dziennego nad różnego rodzaju, nawet daleko idącymi różnicami – wyjaśnił.
Prezes PiS: W Polsce przewaga może być jeszcze większa
Jarosław Kaczyński uważa, że sytuacja w Krakowie może mieć swoje odbicie w skali krajowej.
– Jeżeli to hasło "byle nie Tusk" będzie czymś realnym, po prostu zostanie znów zastosowane w praktyce, to można powiedzieć, że jeśli w Krakowie było prawie 25 proc. przewagi, to [...] w Polsce może być jeszcze więcej – powiedział Jarosław Kaczyński w oświadczeniu – ocenił.
Jednocześnie polityk zastrzegł: "oczywiście to nie jest żadna gwarancja, to jest, powiedzmy sobie, takie dosyć luźne rozumowanie, ale w każdym razie jest na pewno poważna przesłanka, żeby sądzić, że dzisiaj poparcie dla tych, którzy rządzą, jest już poparciem naprawdę mniejszościowym, zdecydowanie mniejszościowym, tylko trzeba umieć to wykorzystać".
Czytaj też:
Majchrowski o Gibale: Miał miałki program Czytaj też:
Gibała kontra Piątkowska. Tak zagłosowali wyborcy PiS i Konfederacji
