We wtorek Prokuratura Okręgowa w Warszawie ujawniła nowe szczegóły dotyczące 66-letniego mieszkańca Wrocławia, zatrzymanego w związku z groźbami zamachu na najważniejszych przedstawicieli polskiego rządu. Po przesłuchaniu podejrzanego rzecznik prokuratury Piotr Antoni Skiba poinformował, że zabezpieczone przez służby dowody wskazują nie tylko na radykalne poglądy mężczyzny, ale również na podejmowanie konkretnych przygotowań do użycia przemocy.
Najpoważniejsze ustalenia dotyczą przedmiotów znalezionych w jego mieszkaniu.
Materiały wybuchowe, kusze i metalowe pociski
Jak przekazał prok. Skiba, w niedzielę Służba Ochrony Państwa przeszukała mieszkanie wytypowane na podstawie informacji od anonimowego informatora. – Służba Ochrony Państwa w niedzielę dokonała przeszukania w wytypowanym mieszkaniu. Ujawniono tam kilkanaście przedmiotów, z których po oględzinach ustalono, że są to improwizowane materiały wybuchowe. Wewnątrz petardy hukowej ujawniono kulki metalowe, co doprowadziło do zatrzymania mężczyzny, którym okazał się ten 66-letni mieszkaniec Wrocławia – powiedział rzecznik prokuratury.
Według wstępnej oceny biegłych zabezpieczone urządzenia miały charakterystykę podobną do granatów odłamkowych. Funkcjonariusze znaleźli również kusze, znaczną ilość metalowych bełtów o ostrych zakończeniach oraz przedmioty przypominające broń. Wstępnie zakwalifikowano je jako broń alarmową lub pneumatyczną.
Zdaniem śledczych wyniki przeszukania wskazują, że podejrzany mógł wykroczyć poza samo formułowanie gróźb i przystąpić do przygotowań do działań z użyciem przemocy.
Chciał siłą obalić władzę? Prokuratura ujawnia nagranie
Podstawą podjęcia działań przez służby była wiadomość przesłana do Służby Ochrony Państwa przez anonimowego informatora. Do zgłoszenia dołączono nagranie rozmowy z 66-latkiem. – Do Służby Ochrony Państwa została skierowana wiadomość przez osobę anonimową, do której dołączone zostało nagranie z rozmowy dokonanej przez osobę informującą, sygnalistę, z mężczyzną, obywatelem Polski, lat 66, mieszkańcem Wrocławia" – relacjonował prok. Skiba.
Według prokuratury zatrzymany otwarcie mówił o swoich zamiarach i poszukiwał osób podzielających jego radykalne poglądy.
– W ramach rozmowy, która została zarejestrowana i przekazana, mężczyzna ten informował, iż poszukuje osób i gromadzi wokół siebie osoby, które mają takie same przekonania ideologiczne jak on, zmierzające do obalenia ustroju w Polsce, do zmiany władzy przy użyciu siły – przekazał rzecznik.
Z ustaleń śledczych wynika, że wokół podejrzanego miała skupiać się grupa kilkuset osób w różnym wieku. Kontakty nawiązywał przede wszystkim przez internet. – Ogłaszał się, wskazywał na potrzebę siłowego rozwiązania w zmianie władzy, wypowiadał się bardzo negatywnie na temat zarówno prezesa Rady Ministrów, ministra obrony narodowej, jak i członków Rady Ministrów – wskazał prokurator.
Według informacji przekazanych podczas konferencji mężczyzna miał również pozyskać do współpracy osoby posiadające broń i zabiegać o zdobycie adresów polskich polityków.
Dziewięć zarzutów. Grozi mu do 15 lat więzienia
Po wtorkowym przesłuchaniu 66-latkowi przedstawiono dziewięć zarzutów. Jeden z najpoważniejszych dotyczy przygotowań do siłowego obalenia konstytucyjnego organu państwa. – Pierwszy z nich dotyczy czynienia przygotowań do obalenia przemocą, siłą organu konstytucyjnego Prezesa Rady Ministrów. Taki czyn zagrożony jest karą pozbawienia wolności od dwóch do 15 lat – wyjaśnił prok. Skiba.
Na środę zaplanowano posiedzenie sądu w sprawie zastosowania tymczasowego aresztowania. Mężczyzna pozostaje zatrzymany.
Prokuratura nie ujawniła pełnego wykazu postawionych zarzutów.
Czytaj też:
Nawoływał do zabicia polskich władz. Policja zatrzymała mężczyznę Czytaj też:
Kto planował zamach na premiera i szefa MON? Nowe doniesienia
