"Usłyszelibyśmy o zamachu na konstytucję". Poseł koalicji nie wytrzymał

"Usłyszelibyśmy o zamachu na konstytucję". Poseł koalicji nie wytrzymał

Dodano: 
Konstytucja RP, zdjęcie ilustracyjne
Konstytucja RP, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Leszek Szymański
Ślubowanie Macieja Berka wywołało polityczną burzę. "Ewentualny przyszły rząd dostał kolejny prezent do kwestionowania Trybunału Konstytucyjnego" – zwrócił uwagę poseł Centrum Rafał Komarewicz.

W środę (14 października) w gabinecie marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego Maciej Berek złożył "ślubowanie" na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, używając formuły "wobec prezydenta", choć Karola Nawrockiego nie było na miejscu.

Następnie Berek został wwieziony na teren Trybunału Konstytucyjnego. Przed budynkiem zebrali się demonstranci, by uniemożliwić byłemu ministrowi wejście do TK. Doszło do starcia między protestującymi a policją. Ostatecznie funkcjonariusze odblokowali bramę wjazdową. Kilku manifestantów zostało poturbowanych. Wśród nich znalazł się Adam Borowski, szef warszawskiego Klubu "Gazety Polskiej" i działacz opozycji demokratycznej w PRL.

Zgromadzeni krzyczeli: "precz z komuną", "bundespolizei", "łamiecie konstytucję" i "ZOMO". Na miejscu pojawili się posłowie PiS, a także prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski. Policja nie ma prawa wejść na teren TK bez zgody prezesa instytucji.

Poseł zniesmaczony działaniami własnej koalicji

Jak się okazuje, nie wszystkim posłom koalicji rządzącej podobają się działania władzy w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. "Wyobraźcie sobie, że to PiS tłumaczy dziś, że »wobec prezydenta« nie znaczy »w obecności prezydenta« – i organizuje ślubowanie w gabinecie Marszałka, żeby ominąć głowę państwa z KO. Gdyby tę wykładnię przedstawił kilka lat temu ktoś z drugiej strony, usłyszelibyśmy o zamachu na konstytucję" – zwrócił uwagę Rafał Komarewicz z klubu parlamentarnego Centrum.

"Dzisiejsze »rozwiązanie« nie pomoże Polakom. Za to ewentualny przyszły rząd dostał kolejny prezent do kwestionowania Trybunału Konstytucyjnego" – stwierdził polityk.

Były minister w Trybunale Konstytucyjnym

Były minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Maciej Berek został powołany przez Sejm na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego 4 września.

Politycy opozycji oraz przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, poza oczywistą kwestią powiązań politycznych, wskazują, że Berek nie spełnia wymogów formalnych, jako że nie pracował w zawodzie radcy prawnego przez wymagany okres.

Czytaj też:
Poseł PiS nie mógł dostać się na ślubowanie Berka. Straż blokowała wejście

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: X
Czytaj także