"Zabrakło aktora, który wcieliłby się w rolę prezydenta". Pismo do Czarzastego

"Zabrakło aktora, który wcieliłby się w rolę prezydenta". Pismo do Czarzastego

Dodano: 
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty Źródło: PAP / Albert Zawada
Maciej Berek złożył "ślubowanie" na sędziego TK bez udziału prezydenta Karola Nawrockiego. Wicemarszałek Sejmu Marcin Horała skierował w tej sprawie pismo do Włodzimierza Czarzastego.

"Ślubowanie" odbyło się właśnie w gabinecie marszałka Sejmu. W uroczystości uczestniczył również notariusz. Berek oświadczył, że składa ślubowanie "wobec prezydenta".

Następnie były minister udał się do siedziby Trybunały Konstytucyjnego, ale nie został dopuszczony do orzekania przez prezesa organu, Bogdana Święczkowskiego. Przed gmachem TK trwają protesty m.in. klubów "Gazety Polskiej" i Ruchu Obrony Granic. W środę doszło do przepychanek protestujących z policją.

Horała: Nie obrażam się za brak zaproszenia

Poseł Rozwoju Plus Marcin Horała ogłosił w czwartek skierowanie pisma do Włodzimierza Czarzastego w sprawie "wczorajszej imprezy w gabinecie marszałka".

"Zwracam się do Pana Marszałka z prośbą o informację co do charakteru spotkania towarzyskiego w gabinecie Pana Marszałka, które odbyło się wczoraj, tj. w dniu 14 października br. o godz. 9:00. Spotkanie to w niektórych mediach jest błędnie nazywane 'złożeniem ślubowania przez sędziego Trybunału Konstytucyjnego Macieja Berka'" – czytamy w piśmie.

Jak zaznaczył Horała, "jest to oczywista niemożliwość w świetle przepisów obowiązującego prawa, które wyraźnie mówią (art. 4 ustawy o statusie sędziego Trybunału Konstytucyjnego), iż sędziowie Trybunału Konstytucyjnego składają ślubowanie wobec Prezydenta RP". "Jest rzeczą powszechnie znaną, dodatkowo potwierdzoną przeze mnie osobiście, iż Pan Prezydent nie przebywał w gabinecie Pana Marszałka wczoraj o godz. 9:00, co czyni niemożliwym, aby w tym czasie dokonało się tam złożenie ślubowania przez sędziego TK" – czytamy.

"Z braku zaproszenia, ani nawet informacji o planowanym spotkaniu skierowanej do Pana wicemarszałka Krzysztofa Bosaka, jak i do mojej skromnej osoby, wnioskuję, iż spotkanie to nie miało nic wspólnego z działaniami organów Sejmu takich jak Prezydium. Nawiasem mówiąc – za brak zaproszenia nie obrażam się, i tak bym nie przyszedł, aby swoją obecnością nie stwarzać pozorów legitymizacji tego wydarzenia" – przyznał parlamentarzysta.

Wicemarszałek Sejmu: Berek został wprowadzony w stan oderwania od rzeczywistości

Marcin Horała podkreślił, że "wyjaśnienie sprawy jest istotne, albowiem nieporozumienia wokół owego wydarzenia przybrały wielką skalę". "Pan Maciej Berek został nim wprowadzony w stan oderwania od rzeczywistości i aktualnie błędnie podaje się publicznie za sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Podobnemu złudzeniu uległo wiele mediów i osób pełniących ważne funkcje. Prawdopodobnie jest to wynikiem przeprowadzonej podczas spotkania inscenizacji złożenia ślubowania przez sędziego TK. Inscenizacji niezbyt udanej – zabrakło aktora, który wcieliłby się w rolę Prezydenta RP" – czytamy w piśmie.

Wicemarszałek Sejmu zaznaczył jednocześnie, że szanuje prawo Włodzimierza Czarzastego "do organizacji spotkań towarzyskich w swoim gabinecie, dowolnego doboru zaproszonych gości oraz zapewnienia rozrywek umilających czas zebranym". "Mając jednak na uwadze skalę powstałych nieporozumień, jak również w trosce o dobrostan psychiczny Pana Macieja Berka, podającego się obecnie za kogoś, kim nie jest, bardzo proszę Pana Marszałka o jasną informację co do charakteru wzmiankowanego spotkania towarzyskiego" – podkreślił Horała.

Czytaj też:
"Pisowskie bojówki". Minister o sytuacji w TK
Czytaj też:
"Szturm na TK Wam się nie uda!". Były premier zabrał głos

Źródło: X / RMF24, DoRzeczy.pl
Czytaj także