Smutna wiadomość dla słuchaczy radiowej Trójki. Nie żyje Wiktor Legowicz, jeden z dziennikarzy, którzy przez kilkadziesiąt lat współtworzyli Program 3 Polskiego Radia. Informację o śmierci 77-latka przekazano za pośrednictwem oficjalnego profilu stacji na platformie X.
"W wieku 77 lat zmarł Wiktor Legowicz, od lat 70. ubiegłego wieku związany z Programem 3 Polskiego Radia, w latach 1983-1991 nasz dyrektor" – poinformowała Trójka.
Od studenckiej praktyki do dyrektora Trójki
Początki kariery Wiktora Legowicza w Polskim Radiu sięgają lat 70. XX wieku. Do radia trafił dzięki praktykom studenckim. Studiował pedagogikę na Uniwersytecie Warszawskim. "Na trzecim roku studiów można było wybrać praktykę studencką właśnie na Myśliwieckiej. Ja kończyłem pedagogikę na UW i wybrałem redakcję dziecięcą, która miała tu siedzibę. Przez to poznałem ludzi z Trójki i tak zostałem do dzisiaj" – wspominał w 2017 roku. Z czasem Legowicz stał się jedną z ważnych postaci stacji. W latach 1983–1991 pełnił funkcję jej dyrektora, a w późniejszym okresie pracował również jako zastępca dyrektora.
Stworzył "Informator ekonomiczny"
Jednym z osiągnięć dziennikarza było stworzenie audycji "Informator ekonomiczny". Program po raz pierwszy pojawił się na antenie 12 października 1992 roku, w okresie intensywnych przemian gospodarczych w Polsce. Jego zadaniem było wyjaśnianie słuchaczom mechanizmów rynkowych, zagadnień finansowych oraz decyzji wpływających na codzienne życie obywateli.
"Staramy się nadążać za zmieniającym się światem, przyspieszeniem w technologiach, w tym np. w bankowości czy mikroekonomii, jak również mówić prostym, zrozumiałym językiem" – opowiadał z okazji 25-lecia audycji. Dziennikarz był również związany z innymi programami, takimi jak "Bardzo Ważny Projekt", "Bardzo Ważny Problem Europejski" czy "Winien i ma".
Wiktor Legowicz był związany z Trójką nie tylko zawodowo. Jak podkreślają jego dawni współpracownicy, przez lata utrzymywał bliskie relacje z radiowym zespołem. Nawet po przejściu na emeryturę nie zerwał kontaktów z rozgłośnią. Interesował się jej działalnością, wspierał kolegów i dzielił się swoim doświadczeniem.
"Miał świetny kontakt z zespołem. Po przejściu na emeryturę był z nami w stałym kontakcie. Dzwonił, wspierał, pomagał" – wspominają współpracownicy.
Czytaj też:
Kolejny nabytek nowej telewizji. Była twarzą TV Republika Czytaj też:
Dziennikarze apelują do Tuska ws. TVP. "Następnej szansy może nie być"
