Protest przed Trybunałem Konstytucyjnym. Są zarzuty dla Piotra W.

Protest przed Trybunałem Konstytucyjnym. Są zarzuty dla Piotra W.

Dodano: 
Policja, zdjęcie ilustracyjne
Policja, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pexels / SHOX ART
Po około 30 godzinach od zatrzymania Piotrowi W. przedstawiono protokół zatrzymania i zarzuty – poinformował jego obrońca mec. Bartosz Malewski. Jak dodał, podejrzany nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień.

"Uczciwie trzeba przyznać, że to pierwsza rzetelnie przeprowadzona czynność w tym postępowaniu" – napisał Malewski w serwisie X. Dodał, że podczas tej czynności Piotrowi W. po raz pierwszy zdjęto kajdanki z rąk.

Według informacji przekazanych przez prawnika jego klient jest podejrzany o popełnienie przestępstw z art. 224 i 222 Kodeksu karnego, w związku z art. 57a Kodeksu karnego, na szkodę funkcjonariuszy policji.

Chodzi o podejrzenie zmuszania funkcjonariuszy policji do zaniechania czynności służbowych oraz naruszenia nietykalności cielesnej policjantów. Jak wynika z przytoczonego przez adwokata opisu zarzutów, w przypadku jednego z funkcjonariuszy czyn miał wiązać się z zagrożeniem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Malewski poinformował, że Piotr W. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Złożył jednak obszerne oświadczenie do protokołu, w którym przedstawił swoją wersję wydarzeń oraz opisał przebieg dotychczasowego zatrzymania.

Jak dodał prawnik, obrona złożyła m.in. wniosek o przeprowadzenie badania stanu zdrowia mężczyzny.

Tusk: Mężczyzna z nożem w kieszeni zaatakował policjantkę

Do zatrzymania Piotra W. doszło w piątek (16 października) podczas wydarzeń związanych ze zgromadzeniem przed Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie. Według wcześniejszych informacji policji mężczyzna stawiał opór podczas interwencji i naruszył nietykalność cielesną funkcjonariuszki. Podczas przeszukania okazało się, że miał przy sobie nóż.

"Mężczyzna z nożem w kieszeni zaatakował policjantkę pilnującą porządku pod Trybunałem Konstytucyjnym. Został zatrzymany i odpowie przed prawem" – napisał w mediach społecznościowych premier Donald Tusk, za co spadła na niego lawina krytyki.

Szef rządu dodał, że polityczna odpowiedzialność za wzrost agresji spada na prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

"Zabójców się tak nie traktuje". Piotr W. wydał oświadczenie

Piotr W. wydał oświadczenie, w którym przekazał, że boi się o życie i zdrowie swoje oraz swojej rodziny. Podkreślił, że od momentu zatrzymania nie miał kontaktu z żoną. "Nie przyjmuję posiłków. W szpitalu byłem cały czas skuty kajdankami, mam zranione nadgarstki. Cały czas jest przy mnie kilku policjantów. Zabójców się tak nie traktuje" – napisał.

Adwokaci Piotra W., Magdalena Prządka-Leszczyńska i Bartosz Malewski, poinformowali, że uzyskali możliwość bezpośredniego spotkania z klientem dopiero po ponad 24 godzinach od zatrzymania.

Komenda Stołeczna Policji zaprzecza, jakoby utrudniała podejrzanemu kontakt z prawnikiem. Według KSP Piotr W. od początku odmawiał podania danych osobowych oraz skorzystania z pomocy prawnej, a decyzję o kontakcie z adwokatem zmienił dopiero później.

Czytaj też:
"Policjantka zaatakowana nożem". PAP przeprasza za błąd
Czytaj też:
"Nie jesteście niemieckimi policjantami". Mocne wystąpienie Jakubiaka

Opracował: Damian Cygan
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także