W nocy z niedzieli na poniedziałek Rosja przeprowadziła atak balistyczny na Kijów. Ukraiński resort spraw wewnętrznych poinformował o jednej ofierze śmiertelnej (21-letniej kobiecie) i ośmiu rannych.
"W rejonie (dzielnicy) desniańskim płonął budynek niemieszkalny, uszkodzone zostały samochody i stacja metra. Na miejscu pożaru znaleziono ciało jednej osoby. W rejonie sołomiańskim wybuchł pożar w pomieszczeniu placówki medycznej, uszkodzone zostały elewacja i szyby w budynku wielopiętrowym. W rejonie dnieprzańskim uszkodzona została placówka oświatowa. Pożary zostały ugaszone" – przekazało MSW za pośrednictwem serwisu Telegram.
Atak na Kijów. "Znowu nie było żadnego ostrzeżenia"
Jak podało Radio Swoboda, powołując się na swoje źródła, Ukraina po raz kolejny nie otrzymała ostrzeżenia od sojuszników przed nadlatującymi rakietami. "Znowu nie było żadnego wcześniejszego ostrzeżenia o balistycznym ataku na Kijów" – relacjonował na platformie X dziennikarz Aleks Raufoglu.
Ukraiński producent odzieży – firma Harvest – podała, że rosyjski pocisk rakietowy spowodował uszkodzenia w jednym z ich obiektów produkcyjnych. Podkreślono, że żaden pracownik nie został ranny.
Ministerstwo Obrony Rosji potwierdziło w poniedziałek, że siły zbrojne przeprowadziły zmasowany atak na cele w stolicy Ukrainy i obwodzie kijowskim. Resort zaznaczył, że uderzenia były wymierzone w przemysł zbrojeniowy, magazyny pocisków manewrujących i dronów oraz centra danych.
Ukraina nie dostawała danych wywiadowczych?
W ostatnich dniach Ukraina dwukrotnie informowała o braku wcześniejszych ostrzeżeń od partnerów w sprawie rosyjskich ataków rakietami balistycznymi. Według CBS News, Stany Zjednoczone mogły świadomie nie przekazać Kijowowi informacji o wystrzeleniu rosyjskich pocisków. Amerykańscy urzędnicy mieli tłumaczyć problemy z systemem wykrywania startów rakiet złymi warunkami pogodowymi. Strona ukraińska nieoficjalnie sugerowała możliwość celowego ograniczenia działania systemu. Donald Trump zaprzeczył, by Waszyngton przestał dzielić się z Ukrainą danymi wywiadowczymi. – Pomagamy im, ale przede wszystkim pomagamy osiągnąć ostateczne rozwiązanie. Chcemy zakończenia wojny – oświadczył prezydent USA.
W niedzielę przywódca Ukrainy Wołodymyr Zełenski oznajmił, że Waszyngton ponownie dzieli się informacjami wywiadowczymi, po tym jak przez "pewien czas" były one blokowane. Nie zdradził jednak, kiedy dokładnie wznowiono ten proces.
Czytaj też:
Tylu cywilów zginęło na Ukrainie. Przerażający bilans
