W rozmowie z "Corriere della Sera" Zełenski stwierdził, że według niego optymalny format gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy obejmuje trzy elementy: krajową armię, Unię Europejską i NATO.
– Nasza armia jest realną gwarancją i dzięki doświadczeniu oraz wysokiemu profesjonalizmowi personelu jest w stanie wzmocnić siły europejskie. Członkostwo w NATO oznacza udział w jednolitym sojuszu obronnym, który daje państwu prawa sojusznicze. Przystąpienie do UE zależy od Europy, a przystąpienie do NATO zależy zarówno od Europy, jak i Stanów Zjednoczonych – wyjaśnił.
Ukraiński przywódca wskazał, że jeśli jego kraj nie wstąpi do NATO, wtedy konieczne będzie stworzenie dla niego "równoważnych gwarancji" bezpieczeństwa. Prezydent podkreślił, że Ukraina chce gwarancji, które rzeczywiście zadziałają. Jego zdaniem NATO mogłoby być czynnikiem odstraszającym dla obu stron.
USA nie chcą Ukrainy w NATO
Tymczasem wiceprezydent USA J.D. Vance uważa, że Ukraina nie powinna wstąpić do Sojuszu.
– Ukraina nie należy do NATO. Uważam, że nie powinna być w NATO. To bardzo godny podziwu, piękny kraj, w którym mieszka mnóstwo wspaniałych ludzi. W pewnych kwestiach będziemy ze sobą współpracować, ale w innych nasze stanowiska będą odmienne – powiedział.
– Czy uważam na przykład, że Ukraina powinna bombardować rosyjskie zakłady produkujące olej napędowy, co podnosi koszty energii dla Amerykanów? Nie. Uważam, że powinni przestać bombardować Rosjan – oświadczył amerykański wiceprezydent.
Trump krytykuje Zełenskiego
W poniedziałek, 19 października, przed wylotem do Kansas Donald Trump ponownie skrytykował ukraińskiego prezydenta. – Zełenski to człowiek, który już dawno powinien był doprowadzić do zakończenia tej wojny. Gdyby mnie posłuchał, już dawno wynegocjowałby znacznie lepsze porozumienie i miałby po swojej stronie milion ludzi, którzy nadal by żyli – powiedział Trump. – Szczerze mówiąc, uważam, że nadszedł czas, by ktoś inny negocjował w imieniu Ukrainy. Bo co udało się osiągnąć? Niewiele, a zginął milion ludzi – dodał. – Daliśmy Ukrainie dużo. Oni nie dali nam niczego – stwierdził prezydent USA.
Czytaj też:
Trump dogadał się z Rosją. Nawrocki: Stanowisko Polski jest jasne Czytaj też:
Zełenski ostrzega Europę przed "skrajną prawicą". "Rosja wykorzysta migrację i kwestię płci"
