"Proszę nie robić z siebie kretyna". Stanowski pokazał pismo z sądu

"Proszę nie robić z siebie kretyna". Stanowski pokazał pismo z sądu

Dodano: 
Krzysztof Stanowski / Roman Giertych
Krzysztof Stanowski / Roman Giertych Źródło: YouTube / Kanał Zero / Roman Giertych - oficjalny
Jest pierwsza decyzja sądu ws. pozwu Stanowskiego przeciwko Giertychowi. Wywołała kolejną kłótnię na X.

Tocząca się od dłuższego czasu wymiana uszczypliwości na platformie X pomiędzy szefem Kanału Zero Krzysztofem Stanowskim a posłem Koalicji Obywatelskiej Romanem Giertychem doprowadziła do podjęcia kroków prawnych ze strony dziennikarza. W lutym Stanowski poinformował opinię publiczną, że pozwał polityka o naruszenie dóbr osobistych. Powodem są m.in. zarzuty Giertycha sugerujące, że Kanał Zero jest sponsorowany przez handlarzy kobietami oraz powiązania Krzysztofa Stanowskiego z Jeffreyem Epsteinem i Władimirem Putinem.

Okazuje się, że 29 września Sąd Okręgowy w Warszawie wydał pierwsze postanowienie w tej sprawie.

Giertych ogłasza zwycięstwo. Stanowski publikuje pismo z sądu

Jako pierwszy napisał o tym w swoich mediach społecznościowych Roman Giertych.

"Sąd Okręgowy w Warszawie ODDALIŁ wniosek Krzysztofa Stanowskiego i Kanału Zero o zakazanie mi publikowania lub rozpowszechniania informacji na jakimikolwiek koncie w mediach społecznościowych wypowiedzi przypisujących: Krzysztofowi Stanowskiemu: powiązania z przestępczością, w tym handlem ludźmi, sutenerstwem, prostytucją i praniem pieniędzy, finansowaniem działalności ze środków pochodzących z przestępstw oraz działanie na rzecz rosyjskiej propagandy lub obcych interesów. Kanał Zero S.A.: korzystanie z finansowania pochodzącego z działalności przestępczej, nielegalne finansowanie, wykorzystywanie Spółki do prania pieniędzy oraz działanie na rzecz rosyjskiej propagandy lub obcych interesów. Co ciekawe orzeczenie wydał neosędzia. Mam pytanie @K_Stanowski Po co Pan to sobie robi?" – ogłosił polityk KO.

Na jego post szybko zareagował Krzysztof Stanowski, przedstawiając zupełnie inną wersję wydarzeń.

"Panie Romanie, zamiast manipulować, proszę nie robić z siebie kretyna i po prostu opublikować to, co sąd kazał. I oczywiście niech Pan nie zapomni przypiąć tego posta na 30 dni" – napisał krótko twórca Kanału Zero. Opublikował również sądowy dokument.

Czytamy w nim, że sąd zobowiązał Romana Giertycha do "opublikowania na jego profilu @GiertychRoman w serwisie x.com, w terminie 7 dni od dnia doręczenia pozwanemu postanowienia o udzieleniu zabezpieczenia, w formie publicznie dostępnego posta, następującej informacji:
"Informuję, że przed Sądem Okręgowym w Warszawie, toczy się przeciwko mnie postępowanie z powództwa Krzysztofa Stanowskiego i Kanał Zero S.A. o ochronę dóbr osobistych w związku z opublikowanymi przeze mnie wpisami. Powodowie twierdzą, że wpisy te zawierają nieprawdziwe zarzuty dotyczące ich powiązań z działalnością przestępczą, źródeł finansowania oraz działania na rzecz rosyjskiej propagandy lub obcych interesów i naruszają ich dobra osobiste. Zasadność tych twierdzeń jest przedmiotem oceny Sądu i nie została prawomocnie rozstrzygnięta. Niniejsza informacja jest publikowana w wykonaniu postanowienia Sądu o udzieleniu zabezpieczenia".
oraz utrzymywania tej informacji jako posta przypiętego do profilu przez 30 kolejnych dni od dnia publikacji, bez zmiany jej treści, dopisków lub komentarzy w obrębie tego posta oraz bez ograniczania jego publicznej dostępności".

Sąd oddalił jednocześnie wnioski w pozostałym zakresie.

Czytaj też:
Znany dziennikarz przeszedł do Polsatu. Są wyniki
Czytaj też:
"Przydatny do uderzenia w Kanał Zero". Stanowski reaguje na materiał WP

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także