Sejmowa Komisja Finansów Publicznych opowiedziała się w środę (21 października) za przyjęciem bez poprawek projektu nowelizacji ustawy o VAT.
Propozycja przewiduje podwyższenie stawki podatku na wskazane napoje bezalkoholowe oraz napoje energetyczne zawierające kofeinę lub taurynę z 5 do 23 proc. w sprzedaży detalicznej i z 8 do 23 proc. w gastronomii.
Łepkowska-Gołaś: Bezalkoholowy też ma w nazwie alkohol
Posłanka Koalicji Obywatelskiej Agnieszka Łepkowska-Gołaś, komentując proponowane zmiany w rozmowie z Polskim Radiem 24, argumentowała, że alkohol i napoje go przypominające nie należą do produktów pierwszej potrzeby. Jej zdaniem ich niska cena może sprzyjać utrwalaniu niekorzystnych nawyków.
– Nawet jeśli mają 0 proc. Cały czas mówimy o napoju, który jest napojem, a w swojej nazwie "bezalkoholowy" ma alkohol. Cały czas promujemy to, w jaki sposób mamy spędzać wolny czas – tłumaczyła parlamentarzystka.
Podkreśliła, że jej stanowisko wynika również z doświadczeń związanych z działalnością w Radzie Społecznej Wojewódzkiego Ośrodka Profilaktyki i Terapii Uzależnień. Zwróciła uwagę na społeczne konsekwencje uzależnienia od alkoholu i oceniła, że podwyższanie obciążeń podatkowych na produkty związane z jego spożywaniem jest uzasadnione.
Posłanka KO proponuje Polakom picie wody
– Naprawdę nic się nikomu nie stanie, jeśli akcyza na alkohol będzie wyższa – przekonywała Łepkowska-Gołaś. Pozytywnie oceniła jednocześnie rosnącą popularność rezygnacji z alkoholu, szczególnie wśród młodych ludzi.
Prowadzący rozmowę zwrócił uwagę, że wybór piwa bezalkoholowego może być korzystniejszy niż sięganie po jego alkoholowy odpowiednik. W odpowiedzi Łepkowska-Gołaś stwierdziła, że najlepszym rozwiązaniem byłoby picie wody.
Czytaj też:
Zakaz sprzedaży "małpek". PiS składa projekt ustawy
