Prezydent Karol Nawrocki zwołał na przyszły wtorek Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Szef BBN Bartosz Grodecki poinformował, że dyskusja podczas posiedzenia RBN ma dotyczyć obecnej sytuacji bezpieczeństwa, a także kwestii stałej bazy wojsk amerykańskich.
Czarzasty chce wykluczenia przedstawicieli Korony z posiedzenia RBN
Marszałek Sejmu, lider Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty przekazał w czwartek, że skierował do prezydenta pismo, w którym proponuje, by rozważył możliwość niezapraszania Konfederacji Korony Polskiej na posiedzenie RBN.
Zgodnie z konstytucją Rada Bezpieczeństwa Narodowego jest organem doradczym prezydenta RP w zakresie wewnętrznego i zewnętrznego bezpieczeństwa państwa. Posiedzenia Rady zwołuje prezydent, określając jednocześnie ich tematykę.
W skład RBN wchodzą: marszałkowie Sejmu i Senatu, premier, ministrowie: obrony, spraw zagranicznych, spraw wewnętrznych i administracji, koordynator służb specjalnych, przedstawiciele klubów i kół parlamentarnych, szef BBN i szef prezydenckiej kancelarii.
W lutym w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego uczestniczył z ramienia Konfederacji Korony Polskiej poseł Włodzimierz Skalik.
Sikorski: Ja przy ruskich onucach rozmawiał nie będę
Radosław Sikorski, wicepremier i szef MSZ, został zapytany w czwartek na konferencji prasowej, czy członkowie rządu wezmą udział w posiedzeniu RBN, jeśli będą na nim obecni przedstawiciele Konfederacji Korony Polskiej.
– To jest poważny dylemat. Ja rozumiem, że pan prezydent czuje miętę do tych antysemitów prorosyjskich od Brauna, bo interpretuje swój urząd nie jako strażnika konstytucji i nie jako reprezentanta Polski wobec zagranicy, tylko jako trampolinę do kariery partyjno-politycznej – ocenił.
Radosław Sikorski stwierdził, że prezydent traktuje swój urząd też jako próbę "zorganizowania stronnictwa politycznego". Ocenił, że Karol Nawrocki "próbuje montować pakt senacki", w którym widzi "porosyjskich, antyzachodnich antysemitów". Jedną z form ich "wybielania" i włączania do głównego nurtu polskiej polityki jest – w ocenie szefa MSZ – choćby zapraszanie członków tych ugrupowań na "gremium, które powinno być poważne (…), na którym powinno się rozmawiać o najważniejszych kwestiach bezpieczeństwa kraju, w sytuacji wojny u granic".
Zdaniem szefa polskiej dyplomacji, prezydent "nie ma żadnego obowiązku zapraszania tego, czy innego koła parlamentarnego". Podkreślił, że to "jego suwerenne decyzje".
– Ja przy ruskich onucach o sprawach bezpieczeństwa Polski rozmawiać nie będę – powiedział.
Dodał, że przedstawiciele ugrupowania Grzegorza Brauna "bardzo" by mu przeszkadzali na posiedzeniu RBN.
Czytaj też:
Chcą wykluczyć partię Brauna. Jest wniosek do prezydenta Czytaj też:
Trwają rozmowy o pakcie senackim prawicy. Płaczek ujawnia, kto w nich uczestniczy
