Władimir Putin, prezydent Rosji, powiedział w czwartek podczas szczytu Rosja-Afryka, że "wielu w Europie mówi tylko o przygotowaniach do wojny z Rosją do 2030 roku".
Putin zapewnia, że nie chce wojny z Europą
– Czy to właściwe podejście? Nie. Po pierwsze – jesteśmy przygotowani. Jednocześnie nie chcemy żadnej wojny z Europą – dodał.
Rosyjski przywódca zwrócił uwagę, że nie może zabronić nikomu przygotowań do konfliktu zbrojnego.
– Jeżeli ktoś chce, niech to robi, ale Europie cały czas nie udało się osiągnąć strategicznego celu, jakim jest porażka Rosji. Mało możliwe, żeby udało im się osiągnąć ten cel do 2030 roku – powiedział.
Władimir Putin ostrzegł "zwolenników wojny w Europie", by "nie zapominali, że jeśli sprawy zajdą za daleko, nie będzie żadnych zwycięzców".
– Rosja dobrze pamięta lekcje obu wojen światowych i robi wszystko, co w jej mocy, aby do podobnych wydarzeń nigdy więcej nie doszło – mówił.
Rozmowa Putina z przywódcami Finlandii i Norwegii
Prezydent Rosji odniósł się także do rozmowy z prezydentem Finlandii Alexandrem Stubbem i premierem Norwegii Jonasem Gahrem Store, która odbyła się we wtorek.
– To nie do nas należy ocena, ale uważam, że dobrze, iż zadzwonili. W Europie są ludzie, którzy nie tylko chcą porażki Rosji, tylko chcą nawiązać jakiś konstruktywny dialog. Jak zawsze powtarzałem, popieramy wszelkie kroki mające na celu przywrócenie pełnych i kompleksowych relacji z krajami europejskimi. Zarówno z Unią Europejską jako całością, jak i bezpośrednio z poszczególnymi krajami – stwierdził.
Wyjaśnił, że podczas rozmowy z przywódcami Finlandii i Norwegii poruszona została kwestia także Morza Bałtyckiego. – Nie chcemy, żeby sytuacja wyglądała jak w cieśninie Ormuz i Zatoce Perskiej. Odpowiemy jednak na każde wyzwanie na tym polu – ocenił rosyjski przywódca.
Czytaj też:
Putin oskarża Ukrainę. "Doprowadziła do prawdziwej katastrofy humanitarnej" Czytaj też:
Putin wygłosił "długi monolog". "Przywódcy postanowili nie przerywać"
