Czterech europejskich dyplomatów poinformowało gazetę, że Stany Zjednoczone i Ukraina uważają "format E3", czyli Niemcy, Francję i Wielką Brytanię, za grupę, która najprawdopodobniej odegra rolę w negocjacjach dotyczących zakończenia wojny na Ukrainie.
Niemcy, Francja i Wielka Brytania wezmą udział w negocjacjach dotyczących Ukrainy
Według źródeł gazety, perspektywa reprezentowania całego kontynentu przez trzy najbardziej wpływowe kraje europejskie może zrazić do siebie mniejsze państwa europejskie.
Jedno ze źródeł "FT" podało, że wysłannicy prezydenta USA Steve Witkoff i Jared Kushner doszli do porozumienia z władzami Ukrainy podczas wrześniowej wizyty w Kijowie w sprawie reprezentacji kosztem Europy. Jednak nie wszyscy w krajach europejskich zgadzają się z tym podejściem.
"Na razie trzymamy się E3. W pewnym momencie, w bardzo poważnych negocjacjach – do których jeszcze daleka droga – na temat członkostwa Ukrainy w UE i zniesienia sankcji, instytucje europejskie będą musiały włączyć się do dyskusji" – zauważyło źródło gazety.
Putin rozmawiał z przywódcami Finlandii i Norwegii
"FT" podkreśla również, że rozmowa telefoniczna prezydenta Finlandii Alexandra Stubba i premiera Norwegii Jonasa Gahra Store z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, do której doszło we wtorek, wywołała mieszane reakcje w Europie. W komunikacie prasowym fińskiego przywódcy dotyczącym rozmów zaznaczono, że Stubb i Store reprezentowali jedynie Finlandię i Norwegię.
"Zanim zaczniemy mówić o wyborze naszego przedstawiciela, musimy zasiąść przy stole negocjacyjnym" – powiedział jeden z europejskich dyplomatów dziennikowi, argumentując, że Rosja nie chce tego dla Europy.
Czytaj też:
Putin ostrzega "zwolenników wojny w Europie". "Jesteśmy przygotowani" Czytaj też:
Szczyt Rosja-Afryka. Te słowa Putina odnotowano w całej Afryce
