W środę i czwartek w Moskwie odbył się trzeci szczyt Rosja–Afryka, w którym wraz z towarzyszącym mu forum wzięło udział ponad 2000 osób. Do stolicy Federacji Rosyjskiej przybyły delegacje 48 krajów afrykańskich w większości na szczeblu głów państw. Poprzedni szczyt odbył się w Sankt Petersburgu latem 2023 roku, a inauguracyjny szczyt miał miejsce w Soczi jesienią 2019 roku.
Szczyt Rosja-Afryka
28 października minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow spotkał się z afrykańskimi ministrami spraw zagranicznych, natomiast dzień później prezydent Władimir Putin współprzewodniczył sesji plenarnej razem z prezydentem Burundi Évariste’em Ndayishimiye, obecnym przewodniczącym Unii Afrykańskiej. W swoim wystąpieniu przewodniczący UA podkreślił m.in., że kontynent chce się dalej industrializować i nie zamierza pozostać jedynie dostawcą surowców i rynkiem zbytu. Odbył się również szereg spotkań dwustronnych, podczas których Moskwa negocjowała kolejne porozumienia wojskowe, energetyczne i gospodarcze.
![]()
O przebiegu i ustaleniach szczytu mówił na swoim kanale YouTube Wojciech Szewko, ekspert ds. stosunków międzynarodowych. Naukowiec prześledził w tym celu m.in. media afrykańskie. Zwrócił uwagę, że rosyjska i afrykańska narracja na temat szczytu, są identyczne.
Świat wielobiegunowy
W swoim wystąpieniu Putin standardowo powiedział o trwającej zmianie układu sił na świecie z hegemonii jednego mocarstwa w system wielobiegunowy. Szewko przypomniał, że niezależnie od rosyjskiej narracji, jest to prawda. Proces ten rzeczywiście zachodzi.
– Afryka coraz bardziej utwierdza się w swojej roli jednego z kluczowych graczy w światowej gospodarce i polityce – powiedział Putin, cytowany przez amerykańską agencję prasową Reuters. – Jednakże powstanie świata wielobiegunowego nie jest oczywiście łatwym zadaniem. Napotyka ono na opór ze strony krajów, które nie są przygotowane na zaakceptowanie tej rzeczywistości: tych, które przyzwyczaiły się do myślenia w kategoriach swojej kolonialnej przeszłości i do bajecznego bogacenia się – mówił włodarz Kremla.
Putin twierdził, że Rosja z kolei jest gotowa dzielić się swoim know-how, w tym wiedzą cyfrową i dotyczącą sztucznej inteligencji, a także lokalizować produkcję, a nie tylko kupować surowce, co pozwoli na tworzenie miejsc pracy i generowanie dochodów podatkowych.
Neokolonializm. Putin przywołał Sankarę
Putin mówił, że Moskwa popiera reformę Banku Światowego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego w zakresie zwiększenia wpływu państw Afryki na decyzje obu instytucji. Szewko przypomniał, że obecnie prym wiodą w nich państwa najbogatsze, w tym przede wszystkim USA.
Prezydent Rosji powiedział, że dług jest narzędziem neokolonializmu. By zyskać w oczach afrykańskich polityków odwołał się do symbolu afrykańskiego antyimperializmu. Zacytował w tym celu słynne wystąpienie lewicowego przywódcy Burkina Faso Thomasa Sankary z 1987 roku, w którym przedstawiał on zadłużenie zagraniczne jako mechanizm ponownego podporządkowywania Afryki dawnym mocarstwom kolonialnym. Sankara mówił wtedy, że dług jest formą neokolonializmu, w której dawni kolonizatorzy stają się technicznymi doradcami i ponownie podporządkowują sobie rozwój Afryki.
Szewko zwrócił uwagę, że te słowa Putina zostały odnotowane przez media w praktycznie całej Afryce.
Czytaj też:
Stubb i Store rozmawiali z Putinem. Ławrow zabrał głos
