Rutkowski odzyskał licencję po 17 latach. "Policja chciała przykryć wpadkę"

Rutkowski odzyskał licencję po 17 latach. "Policja chciała przykryć wpadkę"

Dodano: 
Detektyw Krzysztof Rutkowski w Sejmie
Detektyw Krzysztof Rutkowski w Sejmie Źródło: PAP / Paweł Supernak
Krzysztof Rutkowski po 17 latach ponownie może legalnie wykonywać zawód detektywa. Odzyskał licencję w lipcu 2026 roku.

Krzysztof Rutkowski przez ostatnie 17 lat nie posiadał licencji uprawniającej go do osobistego wykonywania zawodu detektywa. Dokument stracił w 2009 roku. Pomimo tego nadal prowadził działalność medialną, występował jako ekspert w sprawach kryminalnych i kierował firmą kojarzoną z usługami detektywistycznymi.

W lipcu 2026 roku ogłosił, że ponownie uzyskał uprawnienia. Okoliczności tej decyzji sprawdziła "Gazeta Wyborcza". Dziennik ustalił, że sprawa ma związek z błędem popełnionym przez funkcjonariuszy policji kilkanaście lat temu.

Policja pomyliła dwóch Krzysztofów Rutkowskich

Jednym z wątków jest decyzja z 2009 roku, na podstawie której unieważniono licencję Rutkowskiego. Jak się okazuje, dokument oparto na wyroku skazującym innego mężczyznę, który również nazywał się Krzysztof Rutkowski. Obaj pochodzili z województwa łódzkiego, ale mieszkali w różnych miejscowościach. Mężczyzna, którego faktycznie dotyczył wyrok, został skazany za przemoc domową.

Do ujawnienia pomyłki doszło podczas jednego z postępowań sądowych związanych z publikacjami portalu Goniec. Rutkowskiemu okazano wówczas postanowienie z 2009 roku. Celebryta zwrócił uwagę, że wskazane w nim skazanie dotyczy zupełnie innej osoby. Zawiadomił policję, która po przeprowadzeniu czynności potwierdziła błąd.

Sprawą zajmowało się Biuro Spraw Wewnętrznych Policji. Jak ustaliła "Gazeta Wyborcza", odpowiedzialni za pomyłkę funkcjonariusze Wydziału Spraw Administracyjnych nie pełnią już służby. "Postępowanie prowadziło Biuro Spraw Wewnętrznych. Ustalono, że odpowiedzialne za to osoby są już na emeryturze, a z uwagi na upływ czasu nie można wobec nich wyciągnąć żadnych konsekwencji" – powiedział dziennikowi jeden z urzędników MSWiA.

Mimo stwierdzenia błędu Komendant Wojewódzki Policji w Łodzi odmówił uchylenia decyzji z 2009 roku. Powodem był upływ terminu przewidzianego na wzruszenie dawnego rozstrzygnięcia. Od jego doręczenia minęło ponad pięć lat, a decyzja nie została wówczas zaskarżona. W rezultacie Rutkowski musiał ubiegać się o wydanie nowej licencji.

"Policja chciała przykryć wpadkę sprzed lat"

Według rozmówców "Wyborczej" to właśnie kompromitująca pomyłka sprzed 17 lat mogła wpłynąć na sposób rozpatrzenia nowego wniosku Rutkowskiego. Do otrzymania licencji niezbędne było uzyskanie pozytywnej opinii właściwego komendanta policji.

Informatorzy dziennika sugerują, że funkcjonariusze mogli potraktować nową procedurę jako okazję do naprawienia wcześniejszego błędu. "Policja chciała przykryć wpadkę sprzed lat" – twierdzi jedno ze źródeł "Wyborczej".

Według ustaleń gazety pozytywną opinię wydał Komendant Miejski Policji w Łodzi, a decyzję o przyznaniu licencji podjął komendant wojewódzki. Taką interpretację okoliczności sprawy mieli potwierdzić dziennikarzowi również funkcjonariusze Komendy Głównej Policji oraz Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

Policja zaprzecza. "Te dwie sprawy nie mogą być łączone"

Łódzka policja zdecydowanie odrzuca sugestie, że wcześniejsza pomyłka miała jakikolwiek wpływ na wydanie nowych uprawnień. Rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi nadkom. Edyta Machnik potwierdziła, że w 2009 roku doszło do błędu dotyczącego tożsamości osoby wskazanej w dokumentacji. Jednocześnie podkreśliła, że procedura zakończona w lipcu 2026 roku była prowadzona niezależnie. "Te dwie sprawy nie mogą być łączone, nie miały na siebie wpływu" – zapewniła. Według policji Rutkowski przeszedł pełną procedurę sprawdzającą i spełnił wszystkie ustawowe wymagania niezbędne do uzyskania licencji.

Wątpliwości opisywane przez "Gazetę Wyborczą" dotyczą także przeszłości kryminalnej mężczyzny. Rutkowski był wcześniej wielokrotnie karany, między innymi za pranie pieniędzy i wykonywanie czynności detektywistycznych bez wymaganych uprawnień. Odbywał również karę pozbawienia wolności, a jeszcze w 2025 roku spłacał w ratach wysoką grzywnę.

Czytaj też:
Rutkowski pozwie Kanał Zero. "Przegracie!"
Czytaj też:
Rutkowski kontra dziennikarz "Gazety Wyborczej". Sprawa trafiła na policję

Źródło: Gazeta Wyborcza
Czytaj także