#WARTO Francuski film „Camino dla opornych” obejrzałem w dniu, gdy w Paryżu trwały walki zrewoltowanych grup młodzieży z policją, płonęły samochody i trwała grabież sklepów.
Ta koincydencja sprawia, że film zyskał niespodziewaną siłę. Oglądając doniesienia z Paryża, zapamiętałem reakcję kilkunastoletnich demonstrantów, którzy na pytania reportera o przyczyny protestu i postulaty pokazali środkowy palec i wykrzykiwali wulgaryzmy. Zero programu politycznego, zero identyfikacji, jakieś bazgroły na murach, tu i ówdzie palestyńskie flagi, rozróba, agresja, generalnie HWDP w wersji znad Sekwany.
Artykuł zostanie opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
