"Próby łamania pracowników TK". Święczkowski ujawnia: Słyszałem o groźbach

"Próby łamania pracowników TK". Święczkowski ujawnia: Słyszałem o groźbach

Dodano: 
Bogdan Święczkowski, prezes Trybunału Konstytucyjnego
Bogdan Święczkowski, prezes Trybunału Konstytucyjnego Źródło: PAP / Paweł Supernak
Bogdan Święczkowski powiedział, że  słyszałem o "groźbach wobec pracowników Trybunału Konstytucyjnego, żeby wykonywali polecenia uzurpatorów".

Bogdan Święczkowski, prezes Trybunału Konstytucyjnego, powiedział w poniedziałek w Kanale Zero, że w TK "podobno są jakieś osoby nieuprawnione, jakichś pracowników Anna Korwin-Piotrowska zatrudniła, nie wiadomo na jakiej podstawie”.

– Pewnie z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów albo od Żurka. Ja tego nie wiem – dodał.

Święczkowski: Słyszałem o groźbach wobec pracowników TK

Prezes TK poinformował, że "oczywiście są próby łamania pracowników Trybunału, różnego rodzaju sugestie".

– Słyszałem też o groźbach wobec pracowników Trybunału, żeby wykonywali ich polecenia, tych uzurpatorów, natomiast jak na razie znacząca część najważniejszej kadry pracowniczej Trybunału Konstytucyjnego stoi za legalnym kierownictwem Trybunału, za legalnymi sędziami – podkreślił.

Bogdan Święczkowski zauważył, że Korwin-Piotrowska ujawniła plan sędziów TK wybranych przez obecną większość sejmową oraz osób wybranych na sędziów TK, którzy nie złożyli ślubowania wobec prezydenta.

– Oni chcą powołać, wylosować dwa składy dyscyplinarne, żeby mi przedłużyć to nielegalne już zawieszenie w czynnościach sędziego i prezesa Trybunału – powiedział.

Zdaniem prezesa TK "to jest ich plan minimum". – Ich plan maksimum to jest wyrażenie zgody na moje zatrzymanie, tymczasowe aresztowanie, bo oni pałają chęcią zemsty, chcą mnie zobaczyć za kratami – stwierdził.

Policja nie wpuszcza prezesa na teren TK

Od piątku prezes Bogdan Święczkowski nie jest wpuszczany przez policję na teren Trybunału Konstytucyjnego

W piątek wieczorem doszło do kryzysu w Trybunale Konstytucyjnym. Sędziowie TK i osoby wybrane przez Sejm na sędziów TK, którzy zostali wyłonieni przez obecną większość sejmową, a którzy nie złożyli ślubowania wobec prezydenta, od strony Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, w asyście policji, dostali się na teren TK.

Anna Korwin-Piotrowska, sędzia najstarsza stażem, wybrana przez Sejm na sędziego TK, która nie złożyła ślubowania wobec prezydenta, uważająca się za kierującą pracami TK, ogłosiła przerwę w czynnościach prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.

Przed siedzibą TK doszło do napięć i demonstracji. Na miejscu zgromadziły się tysiące Polaków oraz politycy opozycji. Przed TK pojawiły się setki policjantów m.in. z oddziałów prewencji.

W nocy z piątku na sobotę prezydent Karol Nawrocki przerwał lot do Senegalu i przybył do siedziby TK. Osoby wybrane przez Sejm na sędziów TK, próbowały uniemożliwić prezydentowi wejście do TK.

Czytaj też:
"Sytuacja bezprecedensowa". Bogucki: Toczy się batalia o demokrację
Czytaj też:
Bosak żąda wycofania policji z TK. "Domagamy się dymisji premiera"

Źródło: DoRzeczy.pl / Kanał Zero
Czytaj także