"Na prośbę Polski". KE zmienia przepisy na niekorzyść Ukrainy

"Na prośbę Polski". KE zmienia przepisy na niekorzyść Ukrainy

Dodano: 
Flagi Polski, UE i Ukrainy w Warszawie
Flagi Polski, UE i Ukrainy w Warszawie Źródło: Wikimedia Commons / Iwona Nowicka / CC BY-SA 4.0
Jak wynika z nowych propozycji rozszerzenia Unii Europejskiej, do których dotarł "Financial Times”, Bruksela znacznie ograniczy dostęp Ukrainy do wspólnego rynku rolnego i dopłat rolniczych, jeśli Kijów przystąpi do UE.

Ograniczenia dla ukraińskich rolników to podjęta przez Komisję Europejską próba uspokojenia obaw niektórych państw członkowskich, które obawiają się zalania swoich rynków ogromnymi ilościami zbóż i roślin oleistych z Ukrainy. Jak podaje "FT", w gronie tych państw znalazły się m.in. Polska, Francja i Włochy.

Nowe przepisy dałyby ukraińskim producentom rolnym jedynie ograniczony dostęp do wspólnego rynku UE. Kijów mógłby jednocześnie liczyć jedynie na ok. 55 mld euro dopłat bezpośrednich.

"Biorąc pod uwagę skalę i strukturę sektora rolnego Ukrainy, a także bardzo wysoki poziom produktywności, należy rozważyć możliwość wprowadzenia specjalnych mechanizmów, które znacznie ograniczyłyby wsparcie finansowe i dostęp do rynku dla takich towarów jak pszenica i zboża” – stwierdzono w wewnętrznym dokumencie Komisji Europejskiej, do którego dotarli dziennikarze.

W zamian Bruksela "wesprze Ukrainę w przywróceniu dostępu do jej tradycyjnych rynków eksportowych”, mając na myśli globalne dostawy z Kijowa, które zostały poważnie zakłócone przez wojnę rozpętaną przez Rosję.

Koniec pomocy dla Kijowa

Ukraina ma coraz większy problem z eksportem produktów rolnych, ponieważ działania wojenne na Morzu Czarnym ograniczają możliwość korzystania z tamtejszych portów. Ukraiński minister rolnictwa Taras Wysocki podczas wizyty w Brukseli apelował do państw UE o zwiększenie możliwości transportu ukraińskiego zboża drogami, koleją i przez europejskie porty. Według niego Ukraina potrzebuje także ponad miliarda euro na pokrycie dodatkowych kosztów transportu.

Jak podaje Politico, kluczowe znaczenie w zwiększeniu możliwości eksportowych mają Polska i Rumunia, jednak oba kraje nie planują istotnego zwiększenia tranzytu ukraińskich produktów. Rumunia podkreśla, że priorytetem są interesy jej własnych rolników, a zwiększenie przepustowości kolei, dróg i portów w takim zakresie nie jest obecnie możliwe. Polski resort infrastruktury również poinformował, że nie planuje zmian, które zwiększyłyby tranzyt ukraińskich produktów rolnych.

Czytaj też:
Kreml grozi kolejnemu państwu. "Przekształci się w nową Ukrainę"
Czytaj też:
Zaskakujące doniesienia. Bruksela odmówiła Ukrainie wypłaty pieniędzy

Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: Financial Times
Czytaj także