W wywiadzie udzielonym irańskiemu państwowemu nadawcy IRIB Miedwiediew odniósł się do zmiany kierunku politycznego Armenii. Jego zdaniem obecne władze w Erywaniu zmierzają w stronę Unii Europejskiej, co – według rosyjskiego polityka – może mieć dla kraju negatywne konsekwencje.
Miedwiediew grozi Armenii
Miedwiediew ocenił, że taki kurs nie przyniesie Armenii "niczego dobrego". Wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Rosji stwierdził również: "Najgorsze, co może przydarzyć się Armenii, to jej przekształcenie się w nową Ukrainę".
Rosyjski polityk zarzucił również niektórym państwom podejmowanie działań mających prowadzić do destabilizacji Kaukazu Południowego. Nie sprecyzował jednak o jakie państwa dokładnie mu chodzi.
Jako przykład przywołał Gruzję, której dążenia do członkostwa w NATO miały, jego zdaniem, doprowadzić do konfliktu. Miedwiediew sugeruje, że podobny scenariusz może być obecnie realizowany wobec Armenii przez państwa zachodnie.
Napięte relacje Armenii z Rosją
Jego słowa są kolejnym przejawem pogarszających się relacji między dwoma państwami. W 2025 roku Armenia uchwaliła ustawę rozpoczynającą proces ubiegania się o członkostwo w Unii Europejskiej. Rosja w odpowiedzi stwierdziła, że wejście Armenii do UE i Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej nie jest możliwe.
Władimir Putin wezwał wówczas Erywań do przeprowadzenia referendum. Premier Nikol Paszynian odpowiedział, że organizowanie głosowania przed uzyskaniem przez Armenię statusu państwa kandydującego do UE nie miałoby obecnie większego sensu.
Napięcia między oboma państwami dodatkowo wzrosły po publicznych wypowiedziach Paszyniana, który zwracał uwagę Putinowi na funkcjonowanie demokracji w swoim kraju oraz brak ograniczeń dostępu do internetu. Wkrótce potem Rosja wprowadziła restrykcje dotyczące importu części armeńskich produktów. Ograniczenia objęły między innymi alkohol, owoce i warzywa, ryby, nabiał oraz kwiaty.
Czytaj też:
Pieskow ostrzega "gorące głowy" w Polsce. "Użyjemy całego dostępnego arsenału" Czytaj też:
Spotkanie trójstronne Rosji, USA i Ukrainy? Zełenski zdradził szczegóły
