UOKiK nie miał litości. Gigantyczne kary dla czterech znanych banków

UOKiK nie miał litości. Gigantyczne kary dla czterech znanych banków

Dodano: 
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), zdjęcie ilustracyjne
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Leszek Szymański
Prezes UOKiK nałożył na cztery banki kary w łącznej wysokości 147,09 mln zł.

Powodem kar, jak wynika z komunikatu opublikowanego przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta były niedozwolone zapisy pozwalające na jednostronną zmianę warunków umów oraz podwyższanie opłat i prowizji. Najwyższe kary otrzymały Erste Bank Polska i ING Bank Śląski. Zakwestionowane klauzule dotyczyły m.in. rachunków bankowych, kart płatniczych i kredytowych, pożyczek oraz kredytów hipotecznych.

Kary dla banków. Najwyższa przekracza 80 mln zł

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny nałożył na banki następujące kary:

  • Erste Bank Polska – 80,68 mln zł 
  • ING Bank Śląski – 63,25 mln zł 
  • Bank Pocztowy – 2,71 mln zł 
  • Plus Bank – 453 tys. zł

Każdy bank otrzymał dwie kary – za klauzule dotyczące zmiany warunków umów oraz opłat i prowizji. Banki mogą odwołać się od decyzji do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Podwyżki opłat nawet o 200 proc.

W przypadku ING Banku Śląskiego UOKiK zakwestionował m.in. klauzulę umożliwiającą podwyższenie opłat i prowizji nawet o 200 proc. Wystarczył do tego wzrost inflacji o 0,30 punktu procentowego lub przeciętnego wynagrodzenia o 1 proc. Według Urzędu mechanizm pozwalał na podwyżki niemal co miesiąc.

Z kolei w Erste Bank Polska zakwestionowano zapisy umożliwiające wprowadzanie opłat za dotychczas bezpłatne usługi. Opłata wynosząca wcześniej 0 zł mogła wzrosnąć do 200 zł, a prowizja z 0 do 2 proc. Podstawą zmian mógł być m.in. wzrost przeciętnego wynagrodzenia o 3 proc. lub określony poziom inflacji. UOKiK wskazał, że samo powołanie się na inflację czy wzrost wynagrodzeń nie wystarcza do uzasadnienia podwyżek. – Klauzula modyfikacyjna nie może być wekslem in blanco. Jeśli bank chce zastrzec sobie możliwość zmiany warunków umowy, zasady muszą być jasne już wtedy, kiedy konsument ją podpisuje. Sama inflacja czy ogólny wzrost kosztów nie dają bankowi dowolności w podnoszeniu opłat – mówi prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Wzrost kosztów i "ulepszenie usług"

W Plus Banku zakwestionowano klauzulę pozwalającą na zmianę opłat i prowizji m.in. w przypadku wzrostu kosztów energii, usług telekomunikacyjnych, pocztowych czy rozliczeń międzybankowych o co najmniej 1 proc. Zapis obejmował również bliżej nieokreślone "inne koszty" ponoszone przez bank.

Bank Pocztowy przewidywał natomiast możliwość zmiany regulaminu karty kredytowej z powodu rozszerzenia oferty lub "ulepszenia istniejących usług lub produktów". Według UOKiK tak sformułowana klauzula mogła obejmować nawet zmianę sposobu spłaty rat czy formy zabezpieczenia kredytu.

UOKiK: Zasady zmian muszą być jasne

Urząd podkreśla, że klient już przy podpisywaniu umowy powinien wiedzieć, z jakich powodów bank może zmienić jej warunki, czego zmiany mogą dotyczyć i jaki może być ich zakres. – Podpisując umowę z bankiem, konsument podejmuje decyzję na podstawie konkretnych warunków – wysokości opłat i prowizji, zakresu usług czy zasad korzystania z produktu. W przypadku kredytu taka decyzja może wpływać na domowy budżet przez wiele lat. Dlatego późniejsza jednostronna zmiana warunków umowy nie może zależeć wyłącznie od decyzji banku – podkreśla Tomasz Chróstny.

Decyzje wobec czterech banków nie są prawomocne.

Czytaj też:
Polska uderza w amerykańskiego giganta. UOKiK bierze się za Google

Źródło: UOKiK
Czytaj także