Z badania UCE Research i Shopfully Poland wynika, że 60,5 proc. ankietowanych chciałoby mieć możliwość robienia zakupów w większą liczbę niedziel w roku. Za całkowitym uwolnieniem handlu, czyli otwarciem sklepów we wszystkie niedziele z wyjątkiem dni świątecznych, opowiedziało się 27,5 proc. respondentów.
Jednocześnie 14,3 proc. badanych chciałoby zaostrzenia obowiązujących przepisów i likwidacji wszystkich niedziel handlowych. Najwięcej zwolenników ma więc rozwiązanie pośrednie, zakładające rozszerzenie możliwości handlu bez całkowitego zniesienia ograniczeń.
Sondaż ws. zakazu handlu w niedziele. Jakich zmian chcą Polacy?
Robert Biegaj z Shopfully Poland ocenił, że wyniki badania wskazują przede wszystkim na potrzebę większej elastyczności w organizowaniu zakupów. Tłumaczył, że możliwość pójścia do sklepu w niedzielę może ułatwić planowanie tygodnia i pozwolić uniknąć sobotniego tłoku. Nie oznacza to jednak, że konsumenci chcieliby korzystać z takiej możliwości regularnie.
Przedstawiciele branży handlowej nie mają jednolitego stanowiska w sprawie zmian. Część sieci spożywczych wskazuje na koszty pracy i organizacji działalności, podczas gdy firmy oferujące m.in. odzież, kosmetyki, elektronikę i wyposażenie wnętrz dostrzegają potencjalne korzyści z otwierania sklepów w niedziele.
Do końca roku zostały trzy niedziele handlowe
Obecnie w Polsce obowiązują ograniczenia handlu w niedziele, od których przepisy przewidują wyjątki. W 2026 r. zaplanowano osiem niedziel handlowych. Zostało ich trzy: 6 grudnia, 13 grudnia i 20 grudnia.
Zakaz nie obejmuje m.in. stacji paliw, kawiarni oraz części sklepów, takich jak Żabka. Za jego złamanie grozi od 1000 zł do 100 tys. zł kary, a przy uporczywym naruszaniu przepisów – kara ograniczenia wolności.
Ustawa wprowadzająca stopniowo zakaz handlu w niedziele weszła w życie 1 marca 2018 r.
Czytaj też:
Zakaz handlu w niedziele. "Rząd myśli, by to obejść"
