W poniedziałek (26 października) kurs euro wzrósł do 4,4097 zł. Polska waluta traciła w tym roku 4,4 proc. wobec euro, a w ciągu ostatnich 12 miesięcy jej osłabienie wyniosło 4 proc. – odnotowuje Bloomberg.
Agencja zwraca uwagę, że złoty radzi sobie gorzej niż większość walut rynków wschodzących. Dla porównania czeska korona osłabiła się w tym roku wobec euro o około 0,8 proc., natomiast węgierski forint umocnił się o około 4,4 proc.
Trybunał Stanu dla Glapińskiego? Sejm wkrótce zdecyduje
Jednym z czynników pogarszających nastroje inwestorów jest konflikt między rządem a kierownictwem NBP, dotyczący m.in. obsady stanowisk w banku centralnym oraz przyszłości jego prezesa Adama Glapińskiego.
W drugiej połowie listopada Sejm ma głosować nad skierowaniem sprawy prezesa NBP do Trybunału Stanu. Glapiński odrzuca zarzuty, a procedura jego ewentualnego zawieszenia w pełnieniu funkcji szefa banku centralnego budzi spory prawne.
Spór o NBP i obawy o finanse państwa powodują, że kurs złego leci w dół
Na notowania złotego wpływają również obawy o kondycję finansów publicznych. Deficyt budżetowy Polski zbliża się do 7 proc. produktu krajowego brutto, co należy do najwyższych poziomów w Unii Europejskiej.
We wrześniu agencja Moody’s obniżyła rating kredytowy Polski z A2 do A3, wskazując na pogorszenie sytuacji fiskalnej, utrzymujący się wysoki deficyt i rosnące zadłużenie.
Dodatkowym źródłem niepewności są sytuacja w strefie euro oraz wzrost rentowności francuskich obligacji. Zdaniem Piotra Kalisza, głównego ekonomisty polskiego oddziału Citigroup, którego cytuje Bloomberg, wszystkie te czynniki, a także niepewność dotycząca stóp procentowych i ciągłości instytucjonalnej w Polsce, negatywnie wpływają na nastroje rynkowe.
Czytaj też:
Domański: Nie będzie "prezentów" w budżecie przed wyborami
