Domański podkreślił w rozmowie z Bloomberg News, że możliwości zwiększania wydatków ograniczają sytuacja fiskalna państwa, rosnące zadłużenie oraz wysokie koszty obsługi długu. Zwrócił uwagę również na wysokie nakłady na obronność i wydatki społeczne.
Minister odniósł się także do sporu z prezydentem Karolem Nawrockim dotyczącego polityki podatkowej. Zarzucił głowie państwa blokowanie części rozwiązań, które miały zwiększyć dochody budżetu. Jako przykład wskazał zawetowany podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, który miał pomóc w finansowaniu działań ograniczających wzrost cen paliw.
– Prezydent chce niskich podatków, bardzo wysokich wydatków i niskiego deficytu. To nie działa w ten sposób – wskazał szef resortu.
Agencja Moody's obniżyła rating Polski
Wypowiedź Domańskiego padła po obniżeniu przez agencję Moody's ratingu Polski o jeden stopień, do poziomu A3. Agencja zwróciła uwagę m.in. na pogarszającą się sytuację fiskalną, wzrost zadłużenia oraz znaczenie przyszłorocznego budżetu dla perspektyw konsolidacji finansów publicznych.
Domański odniósł się również do kursu złotego. Ocenił, że jego ostatnie osłabienie nie wynika przede wszystkim z sytuacji budżetowej i nie powinno zagrozić gospodarce.
Budżet państwa na 2027 rok. We wtorek decyzja rządu
Finalny projekt budżetu państwa na 2027 r. ma zostać zatwierdzony przez rząd podczas wtorkowego posiedzenia. Dochody budżetowe w przyszłym roku mają wynieść około 695 mld zł, a wydatki 977,6 mld zł. Maksymalny deficyt ma sięgnąć 282,6 mld zł.
Propozycja MF przewiduje utrzymanie najważniejszych programów społecznych, w tym świadczenia 800+, 13. i 14. emerytury oraz renty wdowiej. Dochody podatkowe mają wynieść 622,4 mld zł.
Czytaj też:
"W Polsce zabraknie paliwa". Minister krytykuje projekt Nawrockiego
