Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański poinformował pod koniec sierpnia br. na konferencji prasowej, że rząd przyjął projekt budżetu na 2027 r.
– Prognozujemy, że w 2027 r. polska gospodarka będzie kolejny rok rozwijała się z wysoką dynamiką sięgającą 3 proc. Przypomnę, gdy przejmowaliśmy władzę w roku 2023, zastaliśmy gospodarkę w stagnacji, wzrost gospodarczy bliski 0. Już od pierwszego roku udało nam się gospodarkę rozpędzić i w trakcie wszystkich lat naszych rządów utrzymujemy gospodarkę z dynamiką 3 proc. lub wyższą – oznajmił na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu Andrzej Domański.
Co zapowiada rząd?
Minister finansów przekazał, że wedle prognoz rządzących inflacja w przyszłym roku wyniesie średnio 2,8 proc.
– I tu kolejny raz przypomnę, że średnioroczna inflacja w roku 2023 przekraczała 11 proc. Wzrost przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w bieżącym roku wyniesie, zgodnie z naszymi prognozami, 6,4 proc. W ujęciu realnym oznacza to wzrost o 3,3 proc. Z kolei w 2027 r. prognozowana jest kontynuacja dobrej koniunktury na rynku pracy, co przełoży się na dalszy wzrost wynagrodzeń – mówił dalej szef resortu finansów i gospodarki.
Bochenek: Nie będzie dróg, nie będzie kolei, nie będzie niczego
Do polityki fiskalnej państwa odniósł się w mediach społecznościowych rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek.
– Łapmy się za kieszenie! Po raz kolejny rząd Donalda Tuska sięga do naszych portfeli – powiedział parlamentarzysta w nagraniu opublikowanym na portalu X.
Jak zaznaczył poseł PiS: "Wysokie ceny paliwa, wysokie rachunki za prąd – tym chcą łatać dziurę budżetową. A dzisiaj okazuje się, że co? O miliard złotych. O tyle tną inwestycje w województwie świętokrzyskim".
– Nie będzie dróg, nie będzie kolei, nie będzie niczego – stwierdził na koniec Rafał Bochenek.
Czytaj też:
"Powiedzcie to Polakom wprost". Czarnek oburzony decyzją Domańskiego Czytaj też:
"Kradną, kłamią, zadłużają", "wstyd na cały świat". Burza w sieci po decyzji ws. Polski
