Co Tusk obiecał mieszkańcom Krakowa? Gibała zabrał głos

Co Tusk obiecał mieszkańcom Krakowa? Gibała zabrał głos

Dodano: 
Premier Donald Tusk (P) i wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz (L) oraz senator KO Monika Piątkowska
Premier Donald Tusk (P) i wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz (L) oraz senator KO Monika Piątkowska Źródło: PAP / Paweł Supernak
Łukasz Gibała wygrał pierwszą turę wyborów na prezydenta Krakowa. – Część partii politycznych potraktowała to trochę jak poligon doświadczalny – ocenił kandydat.

Państwowa Komisja Wyborcza (PKW) opublikowała już oficjalne wyniki pierwszej tury przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa. Potwierdziło się, że w drugiej turze zmierzą się Łukasz Gibała (Kraków dla Mieszkańców) oraz Monika Piątkowska (komitet Ponad Podziałami; popierana przez Koalicję Obywatelską i PSL).

Gibała otrzymał 93 042 głosy, co przełożyło się na 36,38 proc. wszystkich ważnych głosów. Natomiast Monikę Piątkowską wskazało 76 514 wyborców (29,91 proc.). Ponowne głosowanie zaplanowano na 11 października.

Wybory na pierwszej turze zakończyli: kandydat Prawa i Sprawiedliwości Michał Drewnicki (44 772 głosy; 17,5 proc.), współprzewodnicząca partii Razem Aleksandra Owca (17 684; 6,91 proc.), kandydatka Nowej Lewicy Daria Gosek-Popiołek (12 303; 4,81 proc.), Michał Klimek z Konfederacji Korony Polskiej (10 523; 4,11 proc.) oraz Sławomir Pietrzyk z Socjaldemokracji Polskiej (947; 0,37 proc.).

Gibała: Dwa lata temu kampania bardzo brudna, negatywna i krytyczna

Do pierwszej tury wyników odniósł się w piątek na antenie Polsat News Łukasz Gibała.

– Mam takie wrażenie, że część polityków warszawskich czy partii politycznych potraktowała to trochę jak poligon doświadczalny przed wyborami parlamentarnymi w przyszłym roku – powiedział kandydat na prezydenta Krakowa.

Polityk zauważył, że dwa lata temu – w czasie drugiej tury – gdy rywalizował o fotel prezydenta Krakowa z Aleksandrem Miszalskim, odbywała się "kampania bardzo brudna, negatywna i krytyczna".

Gibała zaznaczył jednocześnie, że nie ciągnie go do polityki krajowej.

– Byłem posłem przez osiem lat. Zresztą zaczynałem, będąc posłem Platformy Obywatelskiej, a skończyłem jako poseł niezależny. Mam teraz taką niechęć, awersję do polityki ogólnopolskiej. Wydaje mi się, że lokalnie można realnie więcej zrobić dla ludzi – stwierdził kandydat.

Jego zdaniem, Koalicja Obywatelska i premier Donald Tusk, którzy popierają Monikę Piątkowską, próbują zwieść mieszkańców Krakowa obietnicą, że "nagle te pieniądze popłyną szerokim strumieniem".

Kandydat na prezydenta: To jakiś dziwny eksperyment

Łukasz Gibała nazwał strefę czystego transportu "absurdem".

– To był taki dziwny eksperyment. Strefa, która obejmuje dwie trzecie powierzchni miasta, a jeśli chodzi o ludność, to 90 proc. Było to zdecydowanie zbyt daleko idące. Wiele osób uważa też, że to jest też element nacisku ekonomicznego na mniej zamożnych. I tak, tym smrodzącym samochodem można w nią wjechać, niezależnie od tego, jak bardzo on smrodzi. Tylko jak pan zapłaci pięć zł, to on nagle staje się ekologiczny – ocenił były poseł.

Czytaj też:
Majątek Gibały budzi wątpliwości? "Ile tak naprawdę ma mieszkań?"
Czytaj też:
Drewnicki poza II turą. Jest komentarz Kaczyńskiego ws. Krakowa

Źródło: Polsat News / wybory.gov.pl, DoRzeczy.pl
Czytaj także