HistoriaChwała Zbuntowanego Miasta.

Chwała Zbuntowanego Miasta.

Dodano

60 lat temu, 28 czerwca 1956r w Poznaniu wybuchło antykomunistyczne powstanie.

Na ulice stolicy Wielkopolski wyszło ponad 100 tysięcy poznaniaków. Nieśli sztandary „Chcemy pracy i chleba”, „Precz z komuną”, „Chcemy Polski katolickiej, a nie bolszewickiej”. Zdobyli gmach sądu, budynek KW PZPR, zaatakowali siedzibę UB. 
– Do broni to rwał się każdy. Strzelaliśmy, ale byliśmy w gorszej sytuacji, bo na odkrytej przestrzeni, a ubecy chowali się za murami – wspominał Jerzy Grabus, wówczas student Politechniki Poznańskiej.

Przeciw zbuntowanemu miastu komunistyczne władze użyly 10 tys wojska i ponad 300 czołgów.

Domagał się tego Feliks Dwojak, wówczas kierownik Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego. Po stłumieniu powstania awansował na naczelnika Wydziału IV Departamentu III MSW. Nigdy nie stanął przed sądem.

Zginęło - wg różnych źródeł- od 58 do 70 osób, ponad 600 zostało rannych. Aresztowano ponad 2 tys osób.

Najmłodszym zabitym w Powstaniu Poznańskiego Czerwca 56 był Romek Strzałkowski zamordowany przez funkcjonariuszy UB. Miał 13 lat

Pacyfikacją Powstania kierował pochodzący z Rosji generał Stanisław Popławski.
Rozkaz wydania broni przeciw Poznaniakom wydał szef Sztabu Generalnego, urodzony w Rosji gen. Jerzy Borodziłowski. W 1965 r. został głównym inspektorem szkolenia bojowego i wiceministrem obrony narodowej. Zmarł w 1983 r w ZSRR.

"(...).
W mrocznych bramach chichoczą biesy,
miasto drży pod stalowym gradem,
w limuzynach jadą frazesy
limfatyczne, nadęte, blade,
trzęsie w trwodze się stu lokai
na poduszkach miękkich limuzyn,
lęk się w oczach wodnistych czai,
w górze słychać szum skrzydeł Muzy,
muzy Klio, co z żagwią w dłoni
ponad miastem dymiącym płynie.
Frazes w strachu zębami dzwoni,
frazes trzęsie się w limuzynie,
frazes pierzcha poza rogatki
rozdzierając przestrzeń klaksonem,
a na bruku klęczy cień matki
u zwłok chłopca w kurtce skrwawionej (..,)"
- fragment wiersza Franciszka Felsztyńskiego "Czarny Czwartek"

Czytaj także

 0

Czytaj także