KrajChwedoruk: Tusk nie zajmie się Dudą, ale przemebluje opozycję

Chwedoruk: Tusk nie zajmie się Dudą, ale przemebluje opozycję

Rafał Chwedoruk
Rafał Chwedoruk / Źródło: PAP / Marcin Obara
Dodano 60
To, że sam zrezygnuje ze startu nie znaczy, że nie będzie wpływać na polską politykę i kampanię prezydencką. Nie jest tajemnicą, że Tusk będzie chciał promować kandydata PSL, Władysława Kosiniaka-Kamysza. Aby miał on jednak szansę, musi być reprezentantem szerszego środowiska, niż tylko Polskie Stronnictwo Ludowe. Dlatego też możemy spodziewać się dużych przetasowań po stronie opozycji – mówi portalowi DoRzeczy.pl prof. Rafał Chwedoruk, politolog UW.

Co oznacza decyzja Donalda Tuska o niekandydowaniu w wyborach prezydenckich?

Prof. Rafał Chwedoruk: Cóż, można śmiało powiedzieć – drżyjcie liderzy opozycji! Bo Donald Tusk na pewno podejmie teraz próbę przemeblowania opozycji, przynajmniej tej jej liberalnej części. To, że sam zrezygnuje ze startu nie znaczy, że nie będzie wpływać na polską politykę i kampanię prezydencką. Nie jest tajemnicą, że Tusk będzie chciał promować kandydata PSL, Władysława Kosiniaka-Kamysza. Aby miał on jednak szansę, musi być reprezentantem szerszego środowiska, niż tylko Polskie Stronnictwo Ludowe. Dlatego też możemy spodziewać się dużych przetasowań po stronie opozycji

Tusk rezygnuje ze startu, zajmie się jednak karierą w Brukseli, mówi się, że wybiera się już na polityczną emeryturę. Może jednak twierdzenie, że będzie przemeblowywał scenę polityczną w Polsce jest przesadą?

Oczywiście Donald Tusk mógłby po prostu ogłosić rezygnację z polityki polskiej. Raz, zdecydowanie, kilka miesięcy temu. Nic takiego nie miało miejsca. Przeciwnie – proszę zauważyć, że Donald Tusk podgrzewał tę atmosferę. Podsycał niepewność. Zapowiadał wydanie książki. Nie mówił, że na pewno zrezygnuje. I gdyby już dawno ogłosił, że popiera lidera PSL, taka informacja żyła by kilka tygodni. A teraz przedstawia to w ten sposób, że poświęca się, rezygnując z powodu sondaży nie dających mu szans w drugiej turze. Oznacza to kontynuację trwającego od dekady spektaklu, pt. „wojna domowa w Platformie Obywatelskiej”. Z tą różnicą, że tym razem zaangażuje się w tę wojnę element zewnętrzny, czyli ludowcy.

No właśnie. Czy oznacza to, że Tusk postawi na PSL, i to PSL będzie teraz główną formacja opozycyjną, czy przy pomocy ludowców Tusk spróbuje przejąć Platformę?

Myślę, że i jedno i drugie. Z jednej strony będzie budowa Koalicji Polskiej jako czegoś na kształt dawnej Platformy Obywatelskiej, ugrupowania środka, czerpiącego „od SLD po ZCHN”. Z drugiej strony możemy być świadkami powstania ugrupowania takiego wielkomiejskiego, liberalnego światopoglądowo i dość niejednoznacznego gospodarczo – niejednoznacznego, bo choć ideowo zerkającego ku lewicy, to jednak odwołującego się do przeważnie liberalnych mieszkańców dużych miast. To będzie próba zbudowania formacji z części lewicy, Nowoczesnej, PO, Inicjatywy Polskiej. To będzie próba renesansu środowisk dawnej Unii Demokratycznej i Unii Wolności. Natomiast jeśli chodzi o samą Platformę, zmiany w niej będą raczej opierać się na personaliach, budowaniu formacji centrowej, poszerzonej o PSL, bardziej będzie to zmiana szyldu, wizerunku, niż rewolucja. Bo w gruncie rzeczy wizje Tuska i Schetyny aż tak się nie różnią, obaj wiedzą, że PO jako partia skrajna nie ma żadnych szans.

A jaką rolę odgrywać będzie Donald Tusk – mentora, nieformalnego lidera, czy może jednak wejdzie aktywnie jako lider partii?

Pokadencyjne męki czy to Lecha Wałęsy, czy Aleksandra Kwaśniewskiego powinny być przestrogą także dla Donalda Tuska. Jednak osiągnięcie politycznych szczytów – a te bez wątpienia Tusk osiągnął – nie zaspokaja jak widać ambicji byłego premiera.

Czytaj także:
Tusk: Przepraszam wszystkich zawiedzionych

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ pha

Czytaj także

 60
  • 🐻 miś o małym rozumku. IP
    Znający temat ludzie na Wybrzeżu twierdzą, że pieniądze na swój pierwszy projekt - partię KLD (skrót od "Kongres Lewych Dochodów") Tusk dostawał w reklamówce od Niemców. Podobno trwało to również przy organizowaniu i krzepnięciu Platformy.
    Być może rezygnacja z polityki krajowej ma podłoże o wiele prostsze - po prostu sponsorzy (i mentorzy) przestali dawać pieniądze, widząc że platforma nie rokuje żadnych nadziei na odbicie się od dna... Donek doszedł więc do wniosku, że niezatapialny PSL daje większe szanse na trampolinę do prezydentury i wspomagając teraz Kosiniaka - liczy na objawy wdzięczności za lat pięć? 🤔
    Dodaj odpowiedź 1 1
      Odpowiedzi: 0
    • Z zagranicy IP
      Ja oceniam to prosciej: na opozycji toczy sie walka o to kto ustanowi namiestnka na Polske: Rosja czy Niemcy hehehe
      Dodaj odpowiedź 5 1
        Odpowiedzi: 0
      • polak IP
        Kamysz jest odpowiedzialny za podwyzszenie wieku emerytalnego.za okradzenie Polaków z pieniędzy z OFE ,za współudział w  luce WAT ,podwyższenie wieku emerytalnego dla rolników itd,itd twarz kojarzona z nieudolnymi rządami ekipy Tuska i Kopacz -Polacy o tym pamiętają
        Dodaj odpowiedź 19 3
          Odpowiedzi: 0
        • Ks. Mirosław IP
          Św. Jan Paweł II nigdy nie oddałby głosu na PO. Kto popiera tych antykatolickich zdrajców Kościoła sam wyłącza się ze wspólnoty wierzących.
          Dodaj odpowiedź 25 15
            Odpowiedzi: 1
          • Ks. Adam IP
            Nie da się połączyć popierania PO z wiarą katolicką. PO jest za aborcją eugeniczną a takich drani dla których nie liczy się cywilizacja życia katolikowi popierać nie wolno. Św. Jan Paweł II potępiłby PO.
            Dodaj odpowiedź 23 13
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także