KrajSpięcie Pereiry z Bońkiem. "Ktoś powiedział, że ja muszę na Pana pytanie odpowiadać?"

Spięcie Pereiry z Bońkiem. "Ktoś powiedział, że ja muszę na Pana pytanie odpowiadać?"

Prezes PZPN Zbigniew Boniek
Prezes PZPN Zbigniew Boniek / Źródło: PAP / Bartłomiej Zborowski
Dodano 246
Na Twitterze doszło do ostrej wymiany zdań pomiędzy prezesem PZPN Zbigniewem Bońkiem a Samuelem Pereirą z portalu TVP.Info.

Prezes PZPN zamieścił na Twitterze grafikę mającą przekonywać, że w polskiej służbie zdrowia obowiązuje cenzura ws. ofiar śmiertelnych koronawirusa. Napisano na niej, że zmarłym nie robi się testów na obecność wirusa, a w przyczynie zgonu wpisuje się niewydolność oddechową. "Jezeli to prawda.....Mówmy otwarcie to niczyja wina, a prawda pomoże niefrasobliwym zostać w domu....." – napisał Zbigniew Boniek.

Na wpis ten szybko zareagowali użytkownicy tego portalu społecznościowego, którzy zarzucili prezesowi PZPN cytowanie "hejterskich kont". Zareagował także Samuel Pereira, red. naczelny portalu TVP.Info. "Pan jest prezesem PZPN, możemy oczekiwać od Pana więcej powagi i odpowiedzialności w dobieraniu źródeł?" – zapytał. "..... i Pan to mówi? Spokojnie, jezeli to fejk to jeszcze lepiej" – odparł Boniek.

W odpowiedzi Pereira napisał: "Tak, ja to mówię". "Zadałem pytanie. Chciałbym wiedzieć, czy od prezesa PZPN możemy oczekiwać więcej odpowiedzialności w dobieraniu źródeł. Odpowie mi Pan bez ad personam?" – dopytywał dalej. Zbigniew Boniek uznał, iż nie ma obowiązku rozmawiać z Pereirą. "A ktoś powiedział, ze ja muszę na Pana pytanie odpowiadać? Przecież mój Tt w ogóle nie był do Pana adresowany, wiec dlaczego miałbym z Panem konwersować? Passo e chiudo" – napisał.

Czytaj także:
"Czeka nas trudny czas". Wicepremier zapowiada kolejne obostrzenia ws. koronawirus
Czytaj także:
Zmarła 20. osoba zakażona koronawirusem. 54 nowe przypadki

/ Źródło: Twitter

Czytaj także

 246
  • Kolaborant IP
    "Patrzę i patrzę, oka nie mam" . ( O nie, to zbyt drastyczne). Może lepiej, " król jest nagi" ( w końcu to bajka dla dzieci) .
    Oglądam chętnie Champions League. Sama estetyka, naszych nie ma, więc oszczędzam emocje.
    Inaczej jest z naszą tzw. Ekstraklasą na Canal +. Widzę, co widzę, ale czuję się jakbym abstrakcję oglądał. Komentatorzy i "goście niejednokrotnie zaproszeni " w studiu objaśniają mi, co mam widzieć i jak to interpretować. Obracam telewizor na bok, obracam "do góry nogami" i nijak to co widzę pasuje mi do komentarzy "ekspertów". Chyba u mnie za mało "artystycznego spiritu", tak myślę.
    Kto tam bywa, Strejlau, Majdan ( ten od Dody i tego lokalu w Sopocie), Hajto. Jak im nie wierzyć?
    A w szatniach super opłacani czampioni, języków i dialektów prawie jak w wieży Babel, stroje najlepszych marek, czegóż można sobie więcej życzyć? Trzeba tylko było znaleźć sposób, by tacy jak ja nie odczuwali dysonansu poznawczego .
    I znaleziono. Wystarczy tylko odpaść w pierwszej rundzie eliminacji do europejskich pucharów i mamy jak u Kima. Nie ma konfrontacji, można sprzedawać publice kit.
    News " Legła znów poległa" żyje własnym życiem tylko do następnej kolejki Ekstraklapy. Amatorzy z Luksemburga, drużyny z Kazachstanu dostają premie za wygrane mecze, a nasi z tego rezygnują. Zresztą po co nam nasze kluby w pucharach, jak mamy Bayern, Spartak Moskwa i będziemy mieli lotnisko w Berlinie.
    Tajemna matematyka, ekonomia i logika rządzą naszą " kopaną".
    Mamy świetnych siatkarzy, narciarzy, był czas piłki ręcznej, w innych dyscyplinach też odnosimy sukcesy. Tylko "kopana" żyje pod osłoną sędziego Strzembosza ( upss, teraz nazywa się Zibi Boniek) i robi wszystko by "było, jak było".
    A propos prezesa. Ten były piłkarz, a potem wybitny trener, stąd wiemy, że jest magistrem wuefu, czyli intelligent. Pan prezes określił 40 procent społeczeństwa, a z 60 procent kibiców "kopanej" ludźmi bez wykształcenia, którzy pozwolili sobie wbrew elitom wybrać niewłaściwego prezydenta. Może by tak pan prezes zajął się tym, co jest mu przypisane statutowo, a nie wzorem "piłkarzyka" z Brukseli "kąsa" Pan nielubianą formację polityczną przy pomocy Twittera. Chcesz się Pan bawić w politykę, zostań Pan politykiem. A póki co jest Pan prezesem związku sportowego, więc niech Pan dba tak o interesy jak i sukcesy zarówno Związku, a przede wszystkim sportowe wyniki. Parafrazuj Dejmka,"... sportowiec jest od grania", a Respect piłkarze powinni mieć dla tych, co na trybunach i przed telewizorami, a nie dla wymaginowanych ofiar "białego szowinizmu".
    Wspomniałem Radosława Majdana, niegdyś reprezentacyjnego bramkarza. Otóż ten korzystający z życia celebrities pojawił się w filmie Latkowskiego "Nic się nie stało" i chyba faktycznie " nic się nie stało", gdyż zaraz po emisji filmu został zaproszony do studia Canal + Sport i "ekspertuje" od tego czasu w każdym wydaniu liga+. Czyli środowisko dba o swoich i pokazuje leszczom "wała Nojmana". Panowie od kopanej, "nie idźcie tą drogą ". Przejrzeli Polacy" adamowe elity polityczne", zareagują też nogami i pilotem od telewizora na "elity kopane". Nawet FIFA nie pomoże, a canal + wycofa sponsoring. Żadna strata. Sport to też szczerość, a w polskiej kopanej jest to pojęcie słabo zdiagnozowane, widać i czuć tylko arogancki wobec kibiców blichtr.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Dodudyto IP
      Kto to w ogóle jest ta pereira? Chyba nie warto się nim przejmować, bo to zdaje się jest jakiś propissowski troll postuchodźczego pochodzenia?
      Dodaj odpowiedź 3 9
        Odpowiedzi: 0
      • Jerzy IP
        Zbyszek ty się lepiej sportem zajmij! Inne sprawy zostaw mądrzejszym :)))
        Dodaj odpowiedź 15 9
          Odpowiedzi: 0
        • Lotink IP
          Głąb! Dorwał się do koryta!!!! POpaprany jemu wszystko zapewnili!!! A tu cieniej się zrobiło????
          Dodaj odpowiedź 8 9
            Odpowiedzi: 0
          • Grzegorz IP
            Daję minus (czerwone) pod wypowiedzią a zielone łapki maleją. Daję plus (zielone) i znów zielone łapki maleją. Ktoś się wam włamał na serwer.
            Dodaj odpowiedź 9 4
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także