KrajKomu przeszkadza Kościół? Prezes fundacji Energa odpowiada "Gazecie Wyborczej"

Komu przeszkadza Kościół? Prezes fundacji Energa odpowiada "Gazecie Wyborczej"

Siedziba zarządu Energi w Gdańsku
Siedziba zarządu Energi w Gdańsku / Źródło: PAP / Adam Warżawa
Dodano 22
Prezesi giełdowej spółki Energa oddali firmę pod opiekę opatrzności Bożej. Dało to niektórym pretekst do ataku i kpin. Wszystko w trosce o świeckość i "powagę" państwa. Specjalnie dla DoRzeczy.pl sprawę skomentował Krzysztof M. Załuski, Prezes Zarządu Fundacji Energa, który jednocześnie odpowiedział "Gazecie Wyborczej".

Msza święta w Gdańsku

Uroczysta msza święta odbyła się w kościele Opatrzności Bożej w Gdańsku Zaspie. Przybyli na nią prezesi, członkowie rad nadzorczych oraz kluczowi pracownicy kilkudziesięciu spółek Grupy Energa. Obecny był również biskup Wiesław Szlachetka i krajowy duszpasterz energetyków ks. Sławomir Zyga. Wyrazy pamięci przesłał także arcybiskup Sławoj Leszek Głódź. – Grupa Energa, decyzją zarządu, postanowiła zawierzyć się Bożej opatrzności i Matce Najświętszej Gromnicznej – mówił ks. proboszcz Kazimierz Wojciechowski, archidiecezjalny duszpasterz energetyków, elektryków, elektroników.

Akt zawierzenia nie przeszedł jednak bez echa. Sprawę opisała m.in. "Gazeta Wyborcza", która poprosiła o ocenę tego faktu polityków. – Gdyby to nie było takie straszne, to byłoby nawet śmieszne. To świadczy o poziomie obecnych władz i o ogromnych wpływach Kościoła na zarządzanie w państwem. Na tego typu gesty trzeba patrzeć w kategoriach politycznych jako spłatę rachunku za poparcie w wyborach i przygotowanie do wyborów samorządowych – ocenił Grzegorz Furgo z Nowoczesnej.

W ślad za "Gazetą Wyborczą" o mszy św. pisały m.in. gazeta.pl oraz natemat.pl. Dodatkowo o sprawie na Twitterze dyskutowali publicyści i politycy. Żartom z decyzji Grupy Energa nie było końca.

Komentarz Prezes Zarządu Fundacji Energa

Specjalnie dla DoRzeczy.pl sprawę opisał Krzysztof M. Załuski, Prezes Zarządu Fundacji Energa, który jednocześnie odpowiedział na taki części mediów.

Wiara często wymaga odwagi. Przekonują się o tym codziennie tysiące, jeśli nie setki tysięcy chrześcijan prześladowanych na całym świecie tylko za to, że są wyznawcami Jezusa Chrystusa. Okazuje się jednak, że akt wiary wymagać powinien również… uchwały zarządu lub nawet zgody większości akcjonariatu firmy, która zapragnie powierzyć Bożej opiece swoich pracowników. Przekonali się o tym właśnie energetycy Grupy Energa, do których, z pytaniami dotyczącymi Aktu Zawierzenia, zwrócił się terenowy „frontman” pewnej, znanej z obrony demokracji gazety.

12 czerwca 1987 roku na gdańskiej Zaspie mszę świętą celebrował papież Jan Paweł II. Po nabożeństwie tysiące wiernych wyruszyły w kierunku centrum Gdańska. Manifestacja wiary zakończyła się brutalnym starciem z ZOMO. Trzydzieści lat później, 2 lutego br. w kościele, który stanął na miejscu papieskiego ołtarza, odbyła się uroczystość Zawierzenia Bożej Opatrzności i Matce Najświętszej Gromnicznej największej firmy energetycznej na Wybrzeżu Gdańskim. Udział w mszy wzięło kilkaset osób, w tym… wyraźnie oburzony dziennikarz lokalnej „Gazety Wyborczej”.
Akty Zawierzenia to stara polska tradycja. Ale tego rodzaju uroczystości nie są bynajmniej niczym wyjątkowym w XXI wieku - co roku w sierpniu na Jasnej Górze wspólnego oddania się pod opiekę Opatrzności Matki Bożej dokonuje blisko 9 tysięcy pracowników spółek energetycznych z całej Polski. W ostatni czwartek podobnego aktu postanowiła dokonać pomorska spółka Energa.
Wydawać by się mogło, że władze holdingu działały w szczytnej intencji. Okazało się jednak, że dobro pracowników i ich rodzin było na tyle nieoczywiste, przynajmniej dla zawsze czujnych funkcjonariuszy z Czerskiej, że postanowili, natychmiast po zakończeniu nabożeństwa, wysłać do Biura Prasowego Energa SA pięć pełnych frasunku pytań.
Zapytania dotyczyły m.in. tego, czy aby na pewno Akt Zawierzenia miał… właściwą podstawę prawną? I czy zarząd spółki, rada nadzorcza i akcjonariusze podjęli odpowiednią uchwałę i podpisali stosowne dokumenty, zezwalające na jego przeprowadzenie?
Troska gazety na tym się jednak nie kończy. Red. Katka, znany z tropienia „pisiorów” w spółkach Skarbu Państwa, gloryfikacji upadłych „platfąsów” i nadzwyczaj sumiennego wypełniania misji obrony demokracji, tym razem zafrasował się wpływem Zawierzenia na… wyniki giełdowe Grupy Energa. Tym samym z aktu, który dla innowierców i agnostyków (o których mowa w zestawie pytań) nie ma chyba większego znaczenia, uczynił wydarzenie o charakterze dla Polski strategicznym, mogące spowodować wręcz krach na giełdzie.
O ile dbałość „GW” o kurs akcji państwowej spółki budzi szacunek, to już splatanie ze sobą wątków: sakralnego i ekonomicznego, może nasuwać obawy o kondycję intelektualną dziennikarza. Redaktor „GW” usiłuje bowiem dociekać: „Jaki wpływ na kurs akcji Energi (…) będzie miało związanie spółki z religią katolicką?”.
Być może jednak się mylę. Być może dziennikarzami z Czerskiej kierują wyłącznie dobre intencje, a pytanie o związek pomiędzy wynikami giełdowymi, a Aktem Zawierzenia podyktowana jest tylko troską o pikujące na łeb akcje „GW” – jak trwoga to do Boga?
Chciałbym w to wierzyć… W końcu, jakby nie było, giełda dała odpowiedz natychmiast i w sposób jednoznaczny: aktywa pomorskiego giganta energetycznego z czwartku na piątek wzrosły o 1,65 proc. i kosztują obecnie 10,12 PLN.
Wygląda więc na to, że red. Katka miał rację – wiara może mieć działanie cenotwórcze… Nie jest także wykluczone, że jego alergiczna reakcja na manifestację wiary środowiska pomorskich energetyków nie miała wiele wspólnego z motywem działania Zmotoryzowanych Oddziałów Milicji Obywatelskiej sprzed trzech dekad... Amen.

Krzysztof M. Załuski

* autor jest Prezesem Zarządu Fundacji Energa i Dyrektorem Biura Prasowego Energa SA

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ kga
 22
  • oszukany przez ERERGA IP
    Z doświadczenia wiem że gdzie dużo Boga s słowach, nazwach, hasłach, deklaracjach tam mało go w praktyce, w czynach. Nie dotyczy to zresztą tylko religii. To co ma w nazwie prawo i sprawiedliwość z prawem i sprawiedliwością nie może mieć nic wspólnego. Tak jak pierogi ruskie czy fasolka po bretońsku nie mają nic z Rosją czy Bretanią. Tak jak państwa demokracji ludowej czy Koreańska republika Ludowo Demokratyczna nie miały albo nie mają nic wspólnego z demokracją czy ludem. Zasada jest taka że w każdym przypadku rzecz ma się odwrotnie. Ta zasada dotyczy też ENERGY. To banda oszustów. Jeżeli pytasz o szczegóły pisz pod  irenata@op.pl
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • raczej IP
      Zmotoryzowane Odwody Milicji Obywatelskiej
      Dodaj odpowiedź 3 2
        Odpowiedzi: 0
      • katololopolakolo IP
        smieszne i straszne. wasza matka boska cieszy się z aktu zawierzenia, pewnie nawet sobie powiesi dyplom z podpisem prezesa Jarosława K. A w Syrii giną dzieci na które wy katolicy macie wyje....ne. Wasza wiara to wąż, to rak na zdrowym ciele Jezusa. Rzygać się chce jak się to widzi
        Dodaj odpowiedź 14 15
          Odpowiedzi: 0
        • Jachu IP
          Są właścicielami - mogą robić co uważają !?
          Dodaj odpowiedź 27 9
            Odpowiedzi: 1
          • stoczniowiec IP
            Jeszcze trochę i gowno wybiórcze , będzie też musiało "zawierzyc" immamowi w meczecie. A Michnik będzie zmuszony do wachania tyłka redaktora Katka, pięć razy dziennie. Podczas modlów do "obciągnijmilacha". A teraz rzeczywistość. Polska była i będzie katolicka. Z pewnymi wyjątkami tych, którzy " modlili"się do Lenina, Stalina, Brezniewa.
            Dodaj odpowiedź 43 23
              Odpowiedzi: 1
            • parry hotter IP
              A mnie, qrva, coś podkusiło i kupiłem akcje Energi i to po 18 zeta! Teraz rzeczywiście tylko zawierzyć kościołowi...
              Dodaj odpowiedź 17 34
                Odpowiedzi: 0
              • Hardy Portier IP
                Komedia.
                Dodaj odpowiedź 19 30
                  Odpowiedzi: 0
                • milosierdzie_gminu IP
                  Treść została usunięta
                  Dodaj odpowiedź 29 81
                    Odpowiedzi: 2
                  • sakismaki IP
                    kościół śmierdzi myszami? fuj
                    Dodaj odpowiedź 9 65
                      Odpowiedzi: 1
                    • janek IP
                      Treść została usunięta
                      Dodaj odpowiedź 78 18
                        Odpowiedzi: 2
                      • Joachim Bredziński IP
                        Bogobojna postawa prezesów nie uszła uwadze Ducha Świętego i ......" W końcu, jakby nie było, giełda dała odpowiedz natychmiast i w sposób jednoznaczny: aktywa pomorskiego giganta energetycznego z czwartku na piątek wzrosły o 1,65 proc. i kosztują obecnie 10,12 PLN. "
                        Widać, że tam na górze problemy sektora energetycznego traktowane są priorytetowo i śledzone na bieżąco z wielką uwagą. W innych dziedzinach jak głód, wojna i ludobójstwo dowody interwencji Ducha Świętego są mniej spektakularne.
                        Dodaj odpowiedź 32 97
                          Odpowiedzi: 0
                        • ciekawy IP
                          Kościół najbardziej szkodzi sobie sam ! Swoją pazernością zniechęca ludzi do siebie! Jeśli koleda polega teraz ttrylko na zebraniu kasy przez kucharke to pytam CZY ONI JESZCZE WIERZA W BOGA?
                          Dodaj odpowiedź 22 104
                            Odpowiedzi: 1

                          Czytaj także