Fastrygować już się nie da

Fastrygować już się nie da

Dodano: 16
Członek zarządu TVP Maciej Stanecki
Członek zarządu TVP Maciej Stanecki / Źródło: PAP / Stach Leszczyński
Z Maciejem Staneckim, członkiem zarządu TVP SA rozmawia Radosław Wojtas.

RADOSŁAW WOJTAS: Na początku roku prezes TVP Jacek Kurski mówił o „budżecie śmierci” i o tym, że jeśli kwestia ściągalności abonamentu nie zostanie rozwiązana, to Telewizja Polska będzie „się zwijać”. Tymczasem słyszymy o planach inwestycyjnych, ale na kredyt. Z 800 mln zł pożyczki połowa ma iść na rozwój technologiczny TVP.

MACIEJ STANECKI: I powiedział prawdę o tym zagrożeniu. To, co się działo w TVP przed naszym przyjściem, mogło prostą drogą doprowadzić do bankructwa. Niekontrolowane wydatki, kreatywna księgowość, zawyżone ceny usług zewnętrznych. Do tego obecny system abonamentowy jest fikcją, a ustawowe obowiązki misyjne i konieczność odtworzenia zaplecza technologicznego to realia. Telewizja Polska rzeczywiście uzyskała pożyczkę, jako pomostowe finansowanie do czasu urealnienia wpływów abonamentowych. Faktem jest, że około połowy pozyskanych środków chcemy przeznaczyć na zmiany technologiczne. Będą one dotyczyły sfery cyfryzacji, digitalizacji czy emisji beztaśmowej, bo tutaj TVP ma wręcz epokowe zapóźnienia. Mówimy o kilkunastu, a w oddziałach terenowych nawet 20 latach bez koniecznych modernizacji. Dlatego wydatki muszą być ogromne, fastrygować już się nie da. Na pewno przyspieszeniu ulegną procesy digitalizacji i rekonstrukcji cyfrowej filmów, seriali, spektakli oraz programów, które mamy w zasobach. W oddziałach terenowych ten proces praktycznie nie jest prowadzony, a tam – podobnie jak przy Woronicza – są tysiące prawdziwych perełek, które trzeba odświeżyć i udostępniać. Wreszcie cała sfera Internetu i emisji w Internecie. Przyszłość telewizji rozstrzygnie się w sieci i tutaj naprawdę nie możemy już dłużej czekać w blokach. I tak jesteśmy już kilka lat za liderami technologicznymi. Budujemy TVP on-line, czyli uniwersalny kanał telewizyjny wykorzystujący system VOD (wideo na życzenie – przyp. red.). Treści zdigitalizowane będą tam dostępne w dobrej jakości z dowolnego miejsca i w każdym czasie. Mamy już zbudowaną platformę subskrypcyjną, konkurencyjną wobec największych serwisów międzynarodowych obecnych na polskim rynku. Podpisaliśmy również umowy z dużymi światowymi producentami, głównie seriali, które na VOD cieszą się największym zainteresowaniem.

Cały wywiad dostępny jest w 33/2017 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

-
 16
Czytaj także