W sobotę 11 kwietnia o godz. 19. w Audytorium Muzeum "Pamięć i Tożsamość" im. Jana Pawła II w Toruń wystąpi zespół folkowy Zakopower. Po raz pierwszy tak duży koncert komercyjny odbędzie się w tym miejscu. Muzeum powstało z inicjatywy fundacji związanej z o. Tadeuszem Rydzykiem, a zostało otwarte w październiku 2023 roku. Jego działalność została dofinansowana ze środków MKiDN. "Zgodnie z umową o współprowadzeniu Muzeum z dnia 20.06.2018 r., MKiDN zobowiązało się do przeznaczenia w latach 2018-2020 70 mln zł na budowę siedziby muzeum wraz z infrastrukturą umożliwiającą rozpoczęcie działalności" – informowano w 2019 roku. W listopadzie 2025 roku, po zmianie władzy, resort kultury skierował pozew przeciwko Fundacji Lux Veritatis ws. dotacji na budowę Muzeum.
Media zainteresowały się koncertem – ze względu na rzekomo polityczny kontekst. "Koncert już teraz cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Bilety w cenie 120 zł rozeszły się niemal do ostatniego miejsca. Wydarzenie odbędzie się w głównej sali audytoryjnej mogącej pomieścić 800 osób" – opisuje Onet.
"Fakt" zapytał menadżera zespołu Zakopower, jaką stawkę zgarnie grupa za koncert. – Nie komentuję kwot, które pojawiają się w mediach. Mogę natomiast powiedzieć, że w przypadku koncertów biletowanych wynagrodzenie zależy od sprzedaży biletów. Im mniejsza sala, tym mniej zarabia zespół – nie ma jednej, stałej kwoty. Zazwyczaj są to też niższe wynagrodzenia niż w przypadku koncertów na imprezach zamkniętych – przekazał Rafał Podlewski z Kayaxu.
Zakopower odcina się od polityki. "Gramy tam, gdzie sprzedają się bilety"
– Jeśli chodzi o samo miejsce, gramy w Muzeum "Pamięć i Tożsamość", gdzie odbywają się różnego rodzaju wydarzenia kulturalne – od spektakli teatralnych po koncerty muzyki klasycznej. Nie traktujemy tego jako żadnego manifestu, lecz jako zwykły występ w instytucji kultury. Mamy świadomość, że wokół tej kwestii pojawiają się różne wątpliwości. Wynikają one m.in. z faktu, że muzeum zostało sfinansowane ze środków publicznych za rządów PiS, przy wsparciu Ministerstwa Kultury. Jednocześnie instytucja nadal funkcjonuje i nie została zamknięta. Dla nas najważniejsze jest to, że możemy grać tam, gdzie jest na to przestrzeń, gdzie sprzedają się bilety i gdzie przychodzą ludzie, którzy chcą nas słuchać – wskazał.
Menadżer zespołu Zakopower zaznaczył, że nie chciałby, aby każde działanie zespołu było interpretowane jako deklaracja polityczna, zwłaszcza że jego członkowie nie są jednomyślni i często różnią się poglądami. – Bardzo drażni nas fakt, że dziś niemal wszystko nabiera politycznego wydźwięku. Każde działanie bywa odbierane jako deklaracja, a rzeczywistość sprowadza się do plemiennej walki. Nie chcemy w tym uczestniczyć — niezależnie od tego, po której stronie politycznej ktoś stoi. Tym bardziej że sami nie jesteśmy jednorodni — różnimy się poglądami i nie głosujemy wszyscy na tę samą partię – podsumował Rafał Podlewski.
