"Alibi się skończyło". Bogucki oczekuje od Tuska, aby paliwo było po 5,19 zł

"Alibi się skończyło". Bogucki oczekuje od Tuska, aby paliwo było po 5,19 zł

Dodano: 
Zbigniew Bogucki i Donald Tusk
Zbigniew Bogucki i Donald Tusk Źródło: KPRP / PAP
"Odpowiem panu premierowi tak: alibi się skończyło, panie premierze. Nie ma żadnego alibi. 5,19 zł powinno być dzisiaj na stacjach" – powiedział Zbigniew Bogucki.

Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP, powiedział w poniedziałek w Telewizji Republika, że premier Donald Tusk "zamiast tego infantylnego teatrzyku, który odgrywa, przechadzając się gdzieś tam wokół Belwederu, gdzie zresztą pan prezydent ani nie mieszka, ani nie urzęduje".

Ceny paliw. Bogucki do Tuska: Alibi się skończyło

– Nie wiem, do kogo to mówi i po co to mówi Donald. To jest chyba tylko i wyłącznie na potrzeby tego teatrzyku. Odpowiem panu premierowi tak: alibi się skończyło, panie premierze. Nie ma żadnego alibi. 5,19 zł powinno być dzisiaj na stacjach – powiedział.

Zbigniew Bogucki zauważył, że "dzisiaj po podpisie prezydenta mamy sytuację, gdzie ci Polacy, którzy na przykład państwa stację oglądają albo mają dostęp do wiarygodnych informacji, mogą powiedzieć: »no tak, przecież prezydent miał być tym blokującym«".

– Okazuje się, że po podpisie prezydenta one staniały te paliwa, ale nie staniały do poziomu 5,19 zł – zauważył.

W Japonii paliwo kosztuje poniżej 5 zł za litr

Prezydencki minister podał przykład Japonii.

– To kraj całkowicie uzależniony. Grubo poniżej 5 zł kosztuje paliwo w Japonii, gdzie wszystko jest drogie. Gdzie właściwie prawie 100 proc. paliwa idzie przez cieśninę Ormuz. I tam można to zrobić, a nie można tego zrobić pod rządami Donalda Tuska tutaj w Polsce – dodał.

Zdaniem Zbigniewa Boguckiego "to pokazuje, że Donald Tusk tego nie chce zrobić, bo zarabiając na kierowcach, łupiąc kierowców podczas tej historycznej drożyzny na stacjach, ratuje swój budżet".

Prezydent podpisał ustawę o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych

Prezydent Karol Nawrocki w czwartek wieczorem wygłosił orędzie, w którym odniósł się do kwestii rekordowych cen paliw na stacjach benzynowych. Zauważył, że z wysokimi cenami i rosnącymi kosztami życia zmagają się obecnie m.in. rolnicy, rodziny czy firmy transportowe.

Karol Nawrocki podkreślił, że rządzący zarabiają na marżach i podatkach od sprzedaży paliw i liczą na weto do ustawy dot. nadmiarowych zysków koncernów paliwowych, co ma pozwolić im na utrzymanie zysków.

– Nie pozwolę rządowi dłużej odsuwać od siebie odpowiedzialności za tę trudną sytuację. Podpisałem ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych i zakończę proces ustawiania Polaków w roli politycznych zakładników. To rząd ponosi pełną odpowiedzialność za ceny paliw – poinformował.

Prezydent podkreślił, że w "imieniu Polaków stawia również konkretne oczekiwania". – Obniżki na stacjach mają nastąpić od razu i powinny doprowadzić ceny paliw do poziomu obiecanego Polakom w kampanii wyborczej. Każda złotówka pozyskana dzięki tej ustawie musi zostać wydana na obniżenie cen paliw – dodał.

Od minionego weekendu kierowcy płacą mniej za paliwo.

Czytaj też:
Ceny paliw we wtorek. Tyle zapłacimy na stacjach
Czytaj też:
Kaczyński zwrócił się do Tuska. "Tak, jak je Pan rozumie…"

Źródło: DoRzeczy.pl / Telewizja Republika
Czytaj także