Jarosław Kaczyński opublikował w poniedziałek post, w którym zwrócił się do premiera Donalda Tuska.
Kaczyński do Tuska: Stosuje Pan prawo tak, jak Pan je rozumie
"Donald Tusk obiecywał, że benzyna może być po 5,19 zł/l w chwili, gdy baryłka ropy kosztowała 120 dolarów, a dolar 4,20 zł. Mówił także, że spółki Skarbu Państwa nie powinny generować dużych zysków i wysokich marż, choć sam robi dokładnie na odwrót i łupi Polaków, próbując zmniejszyć dziurę budżetową" – czytamy na koncie X Jarosława Kaczyńskiego.
"W dobie rekordowych cen paliw nasuwa się pytanie: dlaczego zamyka Pan, panie Tusk, menedżerów, którzy działali tak, by paliwo kosztowało poniżej 6 zł/l? Z prawem nie ma to nic wspólnego… Ale wiadomo, że stosuje Pan prawo tak, jak je Pan rozumie…" – dodał prezes PiS.
Zgoda prezydenta na kontrowersyjną ustawę. Ceny paliw niższe do końca roku
Prezydent Karol Nawrocki w czwartek wieczorem wygłosił orędzie, w którym poinformował, że podpisze rządową ustawę. Prezydent odniósł się do kwestii rekordowych cen paliw na stacjach benzynowych. Zauważył, że z wysokimi cenami i rosnącymi kosztami życia zmagają się obecnie m.in. rolnicy, rodziny czy firmy transportowe.
Karol Nawrocki podkreślił, że rządzący zarabiają na marżach i podatkach od sprzedaży paliw i liczą na weto do ustawy dot. nadmiarowych zysków koncernów paliwowych, co ma pozwolić im na utrzymanie zysków.
Prezydent podkreślił, że w "imieniu Polaków stawia również konkretne oczekiwania". – Obniżki na stacjach mają nastąpić od razu i powinny doprowadzić ceny paliw do poziomu obiecanego Polakom w kampanii wyborczej. Każda złotówka pozyskana dzięki tej ustawie musi zostać wydana na obniżenie cen paliw – dodał.
Ustawa działająca wstecz
Przypomnijmy, że Sejm ponownie uchwalił wspomnianą ustawę o opodatkowaniu nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. W reakcji na stronie głowy państwa ukazał się Komunikat Kancelarii Prezydenta w sprawie procedowanej ustawy o nowym podatku od paliw, w którym argumentuje ona, że celem nie może być kolejny podatek, lecz celem musi być tańsze paliwo. Zdaniem Pałacu prezydenckiego ustawa rządowa nie zawiera mechanizmów gwarantujących przeznaczenie wpływów z podatku na cel obniżki cen paliw, a ponadto wciąż zawiera elementy o charakterze retroaktywnym.
Była to druga próba koalicji rządowej wprowadzenia dodatkowego podatku na koncerny paliwowe. Poprzednią ustawę prezydent Karol Nawrocki skierował w lipcu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Jak wspomnieliśmy, Kancelaria prezydenta argumentowała m.in., że ustawa łamała zasadę niedziałania prawa wstecz.
Czytaj też:
Dlaczego paliwo nie kosztuje 5,19 zł? Arłukowicz tłumaczy Czytaj też:
Jak obniżyć ceny paliw? KPRP raz jeszcze tłumaczy i proponuje rozwiązanie
