Koniec nadziei na zablokowanie przejęcia TVN? Zaskakujące słowa z rządu

Koniec nadziei na zablokowanie przejęcia TVN? Zaskakujące słowa z rządu

Dodano: 
Studio TVN24
Studio TVN24 Źródło: PAP / Jakub Kaczmarczyk
Choć rząd zapowiada zbadanie przejęcia TVN przez amerykański koncern Skydance, w obozie władzy nie brakuje głosów, że zablokowanie transakcji jest niemożliwe.

Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun zapowiedział przeprowadzenie postępowania administracyjnego dotyczącego przejęcia Warner Bros. Discovery, właściciela TVN, przez Paramount Skydance. Resort ma sprawdzić, czy transakcja nie zagraża bezpieczeństwu lub porządkowi publicznemu.

Zapowiedź wywołała spekulacje, że rząd może próbować zablokować zmianę właściciela stacji. Jednak rozmówcy Wirtualnej Polski związani z obozem władzy studzą te oczekiwania.

"Trochę jesteśmy zdziwieni takim odbiorem tego komunikatu, w którym wyłącznie przypomnieliśmy, jakie są obowiązujące regulacje w tym zakresie i że TVN w 2024 r. został wpisany na listę podmiotów strategicznych dla bezpieczeństwa państwa" – powiedział rozmówca związany z Ministerstwem Aktywów Państwowych. "To gigantyczna transakcja, w całości przeprowadzana na rynku amerykańskim. Jak mielibyśmy to zablokować?" – dodał.

Rząd bez argumentów do zablokowania transakcji?

W grudniu 2024 roku TVN został objęty ochroną przewidzianą dla podmiotów strategicznych. Decyzję podejmowano w czasie, gdy pojawiały się informacje o zainteresowaniu zakupem stacji ze strony podmiotów powiązanych z otoczeniem premiera Węgier Viktora Orbána.

Obecna sytuacja jest jednak inna. Chodzi bowiem o połączenie dwóch amerykańskich koncernów medialnych. "Nie ma możliwości powiedzenia, że to zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa, zwłaszcza gdy mówimy o stronie amerykańskiej i światowej fuzji wielkich firm medialnych" – przyznał jeden z ważnych rozmówców WP z rządu.

Podobne stanowisko przedstawia osoba związana z koalicją rządzącą, która przekonuje, że lista podmiotów strategicznych nie znajduje w tej sytuacji szczególnego zastosowania. Co istotne, transakcja uzyskała już zgodę Komisji Europejskiej. Prezes UOKiK Tomasz Chróstny wyjaśnił w rozmowie z WP, że polski organ antymonopolowy nie ma podstaw do ponownego kwestionowania decyzji podjętej na poziomie unijnym.

TVN zmieni się w drugą Republikę? W rządzie studzą emocje

Wśród części środowisk prawicowych pojawiają się oczekiwania, że amerykański właściciel zmieni dotychczasową linię redakcyjną TVN. Padają porównania do konserwatywnej stacji Fox News czy Telewizji Republika.

Rozmówcy Wirtualnej Polski z obozu rządzącego nie spodziewają się jednak gwałtownej rewolucji. "Śledzimy, co się dzieje wokół tej sprawy w samych Stanach Zjednoczonych, swoje rozmowy prowadzi Bogdan Klich. Dla Amerykanów to trzeciorzędna sprawa. W Paramount chyba nie ma jeszcze pomysłu czy strategii, co dalej" – przekonuje jeden z przedstawicieli rządu.

"To będzie się toczyło powoli, nowi właściciele będą ostrożni, nie będą chcieli spieszyć się, by na wybory w Polsce rzucić pisowskich dziennikarzy do TVN. Na pewno Michał Rachoń nie będzie prowadził "Kropki nad i", jak wróżą niektóre profile w mediach społecznościowych" – dodaje.

Inni rozmówcy wskazują, że radykalna zmiana profilu stacji mogłaby doprowadzić do utraty dotychczasowych widzów. Nie wykluczają jednak stopniowych korekt.

Pałac Prezydencki krytykuje działania rządu. Bielan zabrał głos

Inaczej sytuację oceniają rozmówcy Wirtualnej Polski związani z otoczeniem prezydenta Karola Nawrockiego.

"Rząd Tuska, walcząc o TVN, pokazuje, że ta telewizja nie jest zwykłym medium. Jest narzędziem propagandy jednej partii. Inaczej Tusk nie traktowałby TVN jako spółki o znaczeniu strategicznym niczym Orlen czy Tauron" – ocenił rozmówca z otoczenia prezydenta. Przekonywał również, że próby politycznego ingerowania w transakcję mogłyby wywołać napięcia w stosunkach z administracją amerykańską. "Nie widzimy powodów do aktywności. Jedna spółka amerykańska przejmuje drugą amerykańską. Normalna sprawa" – stwierdził.

Do przyszłości TVN odniósł się także europoseł PiS Adam Bielan. W rozmowie z WP przekonywał, że transakcja została już przeprowadzona i nie widzi potrzeby przekształcania stacji w kolejną Telewizję Republika. "Nie wiem, po co mielibyśmy mieć drugą Telewizję Republika. Ja życzyłbym sobie jako obywatel, żeby to była stacja, która na przykład odkrywa jakieś afery władzy, czyli spełnia rolę czwartej władzy, władzy kontrolnej wobec rządzących, niezależnie od tego, kto rządzi" – powiedział Bielan.

Czytaj też:
TVN na sprzedaż? Zaskakujące doniesienia
Czytaj też:
Nowy właściciel TVN zmieni nazwę. Ujawniono, na jaką

Źródło: Wirtualna Polska
Czytaj także