Nawrocki chce porozmawiać z Tuskiem. "Nie będę prosił premiera"

Nawrocki chce porozmawiać z Tuskiem. "Nie będę prosił premiera"

Dodano: 
Premier Donald Tusk i prezydent Karol Nawrocki
Premier Donald Tusk i prezydent Karol Nawrocki Źródło: PAP / Adam Warżawa
Prezydent Karol Nawrocki powiedział, że nie jest gotów na rozmowę z Radosławem Sikorskim ws. nominacji ambasadorskich. Może za to porozmawiać na ten temat z Donaldem Tuskiem.

Prezydent Karol Nawrocki był pytany w rozmowie z "Rzeczpospolitą", czy jest gotów rozmawiać z wicepremierem, szefem MSZ Radosławem Sikorskim lub premierem Donaldem Tuskiem w sprawie odblokowania nominacji ambasadorskich.

Nominacje ambasadorskie. Nawrocki nie chce rozmawiać z Sikorskim

– Z wicepremierem Sikorskim nie jestem gotów. Dlaczego? Bo rozmowy z nim w sprawie ambasadorów nie mają żadnego znaczenia. Po co mam rozmawiać z ministrem, który nie jest gospodarzem sytuacji? Mogę rozmawiać z szefem ministra Sikorskiego, czyli z premierem Tuskiem – odpowiedział.

Podkreślił, że "jeśli pan premier chce wrócić do porozumienia, które nadal leży na stole, jestem gotów". – Ale nie będę ponownie negocjował z ministrem Sikorskim, skoro – jak się okazało – nie może on samodzielnie doprowadzić tych ustaleń do końca – dodał.

Prezydent Karol Nawrocki przypomniał, że z Radosławem Sikorskim "raz się dogadał i nic za tym nie poszło".

Nawrocki gotów porozmawiać z Tuskiem

Dopytywany, czy jest gotów pierwszy odezwać się do premiera Donalda Tuska, prezydent Karol Nawrocki odpowiedział, że "zwraca się do premiera Tuska poprzez wywiad", którego udzielił "Rzeczpospolitej".

– Nie będę prosił premiera, ale wysyłam jasny sygnał. Mogę porozmawiać z premierem Donaldem Tuskiem. Porozumienie leży na stole. Jestem gotów wrócić do rozmów i doprowadzić tę sprawę do końca – podkreślił.

Spór między MSZ a prezydentem o ambasadorów

Od 2024 roku trwa spór dotyczący nominacji ambasadorskich na linii MSZ – prezydent. W marcu 2024 roku minister Radosław Sikorski zdecydował, że ponad 50 ambasadorów zakończy misję, a kilkanaście kandydatur – zgłoszonych do akceptacji przez poprzednie kierownictwo resortu – zostanie wycofanych. Ówczesny prezydent Andrzej Duda podkreślał, że "nie da się żadnego ambasadora polskiego powołać ani odwołać bez podpisu prezydenta".

Na początku września prezydent Karol Nawrocki powiedział, że "było bardzo blisko" porozumienia z resortem spraw zagranicznych w sprawie nominacji ambasadorskich. Dodał, że porozumienie zostało wypracowane, ale "jakiś ze zwierzchników" szefa MSZ zadecydował, że porozumienia z prezydentem nie mogą być realizowane.

W miejsce ambasadorów, którzy opuścili placówki, ale nie zostali wówczas formalnie odwołani przez prezydenta, trafili wskazani przez MSZ dyplomaci niemający statusu ambasadorów. W placówkach są w randze chargé d'affaires. Po objęciu prezydentury przez Karola Nawrockiego spór dotyczący nominacji ambasadorskich wciąż trwa. Zarówno były prezydent Andrzej Duda, jak i obecny – Karol Nawrocki, sprzeciwiali się w szczególności nominowaniu na ambasadorów obecnego szefa placówki w Waszyngtonie Bogdana Klicha oraz Ryszarda Schnepfa, szefa placówki we Włoszech.

Zgodnie z art. 39 ustawy o służbie zagranicznej ambasadorzy są powoływani i odwoływani przez prezydenta na wniosek ministra spraw zagranicznych, zaakceptowany przez szefa rządu.

Czytaj też:
Przydacz wbija szpilę Sikorskiemu. "Cóż szkodzi się dokształcić"
Czytaj też:
Rachoń ambasadorem w USA? Przydacz reaguje na wpis Sikorskiego

Źródło: DoRzeczy.pl / rp.pl
Czytaj także