Przydacz uderza w Sikorskiego. "Nie jest pan królem, którego prawo nie dotyczy"

Przydacz uderza w Sikorskiego. "Nie jest pan królem, którego prawo nie dotyczy"

Dodano: 
Marcin Przydacz odpowiedział Sikorskiemu
Marcin Przydacz odpowiedział Sikorskiemu Źródło: PAP
Marcin Przydacz zacytował Radosławowi Sikorskiemu artykuł konstytucji. "Nie jest pan królem, którego prawo nie dotyczy. Nawet, jeśli pan tak o sobie myśli, patrząc w lustro" – napisał.

Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, zacytował na platformie X art. 133 Konstytucji RP. "Prezydent Rzeczypospolitej mianuje i odwołuje pełnomocnych przedstawicieli Rzeczypospolitej Polskiej w innych państwach i przy organizacjach międzynarodowych" – głosi artykuł.

Przydacz upomina Sikorskiego. "Nie jest Pan królem, którego prawo nie dotyczy"

Prezydencki minister zauważył, że "byłoby dobrze, gdyby minister spraw Zagranicznych zapoznał się z Konstytucją RP i zaprzestał dezinformowania opinii publicznej".

"Proszę się zastosować do prawa, Panie Ministrze. Nie jest Pan królem, którego prawo nie dotyczy. Nawet jeśli Pan tak o sobie myśli patrząc w lustro" – dodał Marcin Przydacz.

Sikorski odpowiedział Leśkiewiczowi

Wcześniej w poniedziałek Rafał Leśkiewicz, rzecznik prasowy prezydenta Karola Nawrockiego, został zapytany w TOK FM, czy powinna zmienić się kandydatura na ambasadora RP w Kijowie.

– Zachęcam do uważnego prześledzenia życiorysu pana Łukasiewicza i tego, co robił w przeszłości. A dodatkowo zachęcam do wsłuchania się w wystąpienie pana Łukasiewicza podczas obchodów rocznicy zbrodni wołyńskiej – odpowiedział Rafał Leśkiewicz.

Na słowa rzecznika prezydenta zareagował na platformie X wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski.

"Nie, panie min. Leśkiewicz. Tak, jak prezydent nie ma prawa odmawiać zaprzysiężenia sędziów wybranych przez Sejm, tak nie ma prawa wybrzydzać wobec kandydatów zaaprobowanych przez sejmową Komisję ds. Zagranicznych. Nie jesteście ani biurem kadr MSZ, ani dworem Króla-Słońce" – napisał.

Spór między MSZ a prezydentem o nominacje ambasadorskie

W ubiegłym tygodniu Radosław Sikorski informował, że na biurku prezydenta jest 46 kandydatur na polskich ambasadorów. Stwierdził, że w zdecydowanej większości to zawodowi dyplomaci. Szef MSZ ocenił, że prezydent Karol Nawrocki "wynajduje preteksty", by nie podpisywać nominacji ambasadorskich.

Od 2024 roku trwa dotyczący nominacji ambasadorskich spór na linii MSZ-prezydent. W marcu 2024 roku minister Radosław Sikorski zdecydował, że ponad 50 ambasadorów zakończy misję, a kilkanaście kandydatur – zgłoszonych do akceptacji przez poprzednie kierownictwo resortu – zostanie wycofanych. Ówczesny prezydent Andrzej Duda podkreślał, że "nie da się żadnego ambasadora polskiego powołać ani odwołać bez podpisu prezydenta".

Czytaj też:
"Nie jesteście dworem Króla-Słońce". Sikorski reaguje na słowa rzecznika Nawrockiego
Czytaj też:
Sikorski uderza w prezydenta. "Nie jest królem, ani tym bardziej Królem-Słońce"

Źródło: DoRzeczy.pl / x.com
Czytaj także