Co dalej z SAFE? Wicepremier ujawnia

Co dalej z SAFE? Wicepremier ujawnia

Dodano: 
Władysław Kosiniak-Kamysz, szef MON
Władysław Kosiniak-Kamysz, szef MON Źródło: Ministerstwo Obrony Narodowej
Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz spotkał się z komisarzem obrony UE Andriusem Kubiliusem. Szef MON ujawnił ustalenia poczynione podczas rozmów. Chodzi m.in. o SAFE.

Kosiniak-Kamysz przekazał we wtorek w mediach społecznościowych, że podczas spotkania omówione zostały "kluczowe działania i wyzwania dla bezpieczeństwa Europy, także te wpisujące się w NATOwską 'Teorię zwycięstwa'".

Polityk wskazał: "realizację programu SAFE i ewentualne zwiększenie środków dla Polski; priorytety w dostawach uzbrojenia: drony i antydrony, niskokosztowe efektory dalekiego zasięgu i AI; produkcję amunicji i niezależne łańcuchy dostaw; mobilność wojskowa państw UE i NATO".

Jak zaznaczył wicepremier: "Polska będzie zabiegać o większe inwestycje w obronność i szybsze wzmacnianie europejskich zdolności". "Rosja działa w trybie wojennym. Europa nie może pozostawać w uśpieniu" – dodał.

Pieniądze z SAFE trafią na Ukrainę?

We wrześniu przewodnicząca Komisji Europejskiej zapowiedziała, że niewykorzystane pieniądze z SAFE zostaną przeznaczone na realizację ukraińskich projektów obronnych.

W przemówieniu wygłoszonym na forum Parlamentu Europejskiego Ursula von der Leyen podsumowała najważniejsze działania i osiągnięcia UE ze swojej perspektywy oraz przedstawiła priorytety na kolejny rok. Oprócz zapowiedzi dotyczących zwiększenia innowacyjności oraz utrzymania obecnego kursu polityki klimatycznej, von der Leyen zapowiedziała także uruchomienie wspólnego programu obronnego z Ukrainą. Jego finansowanie będzie pochodziło z niewykorzystanych środków z SAFE. Mowa tu o od 10 do nawet 20 mld euro.

Dwa postulaty Polski zostaną zrealizowane

Z kolei we wtorek przewodnicząca Komisji Europejskiej przekazała, że Bruksela zamierza dokonać zmian w przepisach dotyczących reagowania kryzysowego na zorganizowaną presję migracyjną na granice zewnętrzne UE. Polska już od dłuższego zwracała uwagę na konieczność nowelizacji tych regulacji. Warszawa wskazywała, że presja na granicy z Białorusią utrzymuje się od dłuższego czasu. Z kolei w przypadkach takich jak ten w hiszpańskiej Ceucie, napływ migrantów miał gwałtowny charakter. Zmiany mają uelastycznić mechanizm reagowania na zagrożenie i zdjąć z państw członkowskich obowiązek wdrażania takich samych działań.

"Nowe ramy zapewnią państwom członkowskim dodatkową elastyczność w zarządzaniu granicami oraz w standardowych procedurach azylowych i powrotowych, gdy konieczne będzie natychmiastowe działanie, a istniejące przepisy nie pozwolą na opanowanie pilnej sytuacji" – napisała von der Leyen w liście do unijnych przywódców na temat migracji, do którego dotarło RMF FM.

Czytaj też:
Kupiony z SAFE sprzęt nie ma swoich magazynów. Poważny problem MON
Czytaj też:
"Będę dopingował polski rząd". Ciekawa deklaracja Nawrockiego

Źródło: X / RMF FM, DoRzeczy.pl
Czytaj także