Kupiony z SAFE sprzęt nie ma swoich magazynów. Poważny problem MON

Kupiony z SAFE sprzęt nie ma swoich magazynów. Poważny problem MON

Dodano: 
Sprzęt wojskowy - system Patriot
Sprzęt wojskowy - system Patriot Źródło: PAP / Marcin Obara
Rząd wielokrotnie chwalił się pozyskaniem pieniędzy z unijnego programu pożyczek SAFE. W budżecie państwa brakuje jednak środków na budowę niezbędnej infrastruktury dla zakupionego sprzętu wojskowego.

Polska jako pierwsza w UE podpisała w maju br. w Warszawie umowę z Komisją Europejską dotyczącą pożyczki do 43,7 mld euro w ramach programu SAFE na zakupy zbrojeniowe. Premier Donald Tusk ocenił, że to przełomowy moment dla Polski i dla UE.

Jak się jednak okazuje, rząd nie radzi sobie z zarządzaniem i tworzeniem niezbędnej infrastruktury dla zakupionego sprzętu. "Rzeczpospolita" dotarła do wewnętrznych dokumentów Ministerstwa Obrony Narodowej, w których stwierdzono, że Plan Inwestycji Budowlanych jest niedoszacowany o około... 100 procent. W praktyce oznacza to, że w budżecie nie ma pieniędzy na zbudowanie obiektów i zaplecza dla sprzętu zakupionego z SAFE. W tym roku na realizację PIB MON przeznaczyło 7,5 mld złotych.

Gazeta alarmuje, że nowo zakupione armatohaubice czy moździerze będą musiały być magazynowane na otwartych przestrzeniach, co może przyspieszyć ich zużycie. Problemem nie są jednak tylko pieniądze. W optymistycznym wariancie przygotowanie dokumentacji i realizacja inwestycji budowlanych zajmuje 2-3 lata. Rodzi to ryzyko, że nawet w przypadku znalezienia finansowania, nowy sprzęt nie będzie miał gdzie być przechowywany.

Kontrakty z SAFE

Do końca maja Polska podpisała kontrakty z krajowymi spółkami zbrojeniowymi na ok. 120 mld zł, czyli większość z ponad 180 mld zł środków z mechanizmu SAFE.

Zgodnie z zasadami unijnego programu, państwa członkowskie mogły do końca maja zawierać kontrakty w formule tzw. single procurement, czyli na potrzeby własnych sił zbrojnych. Zamówienia składane po tym terminie będą wymagały współpracy co najmniej dwóch państw uczestniczących w programie.

Wcześniej na konto Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych prowadzone przez Bank Gospodarstwa Krajowego wpłynęła pierwsza transza środków z programu – ok. 6,5 mld euro, odpowiadająca 15 proc. całej przyznanej Polsce kwoty.

Czytaj też:
"Nie musi nas do niczego zachęcać". Kosiniak-Kamysz odpowiada Morawieckiemu

Źródło: Rzeczpospolita
Czytaj także