We wrześniu na terenie naziemnej stacji bazowej łączności satelitarnej Starlink w Woli Krobowskiej wybuchł pożar. Ogień objął obudowę skrzynki zasilającej i uszkodził również agregat prądotwórczy. Strażacy ugasili pożar, a w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
W piątek funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali w Polsce obywatela Ukrainy podejrzewanego o udział w podpaleniu naziemnej stacji. Według śledczych to trzecia osoba związana z tym zdarzeniem. Mężczyzna miał wcześniej obserwować obiekt i sprawdzać jego zabezpieczenia, zanim dwóch obywateli Turcji dokonało podpalenia.
Jak ustaliła ABW, Ukrainiec wykonywał zdjęcia i nagrania, które przesyłał za pośrednictwem komunikatora internetowego. Po przejściu weryfikacji otrzymał zadanie rozpoznania terenu stacji oraz jej systemów ochrony. Mężczyzna usłyszał zarzuty i przebywa w areszcie od 30 września.
Turcy podpalili stację Starlink
Do pożaru doszło wieczorem 23 września. Kilka godzin później polski patrol policji wylegitymował w pobliżu dwóch obywateli Turcji, którzy są obecnie podejrzewani o dokonanie podpalenia na zlecenie obcego wywiadu. Funkcjonariusze pozwolili im odejść, ponieważ w tamtym momencie nie było jeszcze podstaw, by uznać zdarzenie za akt dywersji.
Obaj Turcy zostali później zatrzymani w Niemczech na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania wydanego przez Polskę. Po przekazaniu do kraju mają odpowiadać przed sądem za działania dywersyjne na rzecz obcego wywiadu.
W Niemczech zatrzymano również 24-letnią obywatelkę Turcji, która miała przywieźć podejrzanych do Polski, oraz kolejnego mężczyznę podejrzewanego o udzielanie im pomocy.
Tusk: Wojna hybrydowa
Sprawę zatrzymań wcześniej komentował już premier Donald Tusk. "Na zlecenie polskich służb niemiecka policja zatrzymała dwóch obywateli tureckich podejrzanych o podpalenie stacji Starlink na Mazowszu. To kolejny akt wojny hybrydowej. Sprawcy sabotażu odpowiedzą przed polskim wymiarem sprawiedliwości" – napisał szef rządu w mediach społecznościowych.
"Działania @PolskaPolicja i @ABW_GOV_PL we współpracy ze służbami niemieckimi (BKA) doprowadziły do zatrzymania na terenie Niemiec 2 obywateli Turcji odpowiedzialnych za podpalenie stacji Starlink w Woli Krobowskiej. Zarzut-dywersja, sabotaż na rzecz obcego wywiadu" – dodał szef MSWiA Marcin Kierwiński we wpisie na portalu X.
Czytaj też:
Podpalono stację Starlink w Polsce. Zatrzymano dwóch obcokrajowców Czytaj też:
Ukraina częściowo utraciła dostęp do sieci Starlink. "To nie przypadek"
