Pete Hegseth, sekretarz wojny USA, w sobotę podczas spotkania z kadetami na Uniwersytecie Tennessee w Knoxsville wspominał swoje czasy ze służby w Afganistanie. Stwierdził, że jedynie "może pięć, a właściwie bliżej jednego lub dwóch” państw sojuszniczych było zaangażowanych w „operacje kinetyczne".
Szef Pentagonu dodał, że w armii USA żartowano, iż akronim nazwy międzynarodowych sił w Afganistanie – ISAF – tak naprawdę oznaczał "I Saw Americans Fighting" ("Widziałem, jak Amerykanie walczyli").
Tusk zacytował SMS, jaki otrzymał
Premier Donald Tusk odniósł się do słów szefa Pantagonu przed wtorkowym posiedzeniem rządu.
– Zacznę od osobistej refleksji. Otrzymałem SMS – powiedział.
Następnie szef rządu przytoczył wiadomość, którą otrzymał. "Proszę stańcie w obronie żołnierzy, błagam. Na mojej zmianie w Afganistanie stwierdziliśmy śmierć ostatniej polskiej ofiary, plutonowego, którego żona była wtedy w ciąży. Spędziłam tam rok życia. Wszyscy żołnierze staną za wami. Dla żołnierzy to ważniejsze niż wszystko inne, Afganistan był dla wszystkich tak ważny. Ja dostałam medal od Amerykanów za pomoc im właśnie. Naszymi polskimi lekami ich leczyliśmy" – brzmiał SMS.
– Takiego SMS-a dostałem od osoby, która pomaga teraz w Polsce ludziom potrzebującym – dodał.
Premier odpowiada na słowa Hegsetha
Donald Tusk zaznaczył, że "wiecie, skąd ten poruszający apel".
– Chciałbym, żeby te słowa dotarły do naszych sojuszników, żeby już nikt nigdy więcej nie lekceważył wysiłków naszych żołnierzy. Wszędzie tam, gdzie nasi sojusznicy, w tym największy sojusznik, czyli Amerykanie, potrzebowali naszego udziału, wszędzie tam Polska stawała ramię w ramię z nimi, bo tak rozumiemy lojalność i zobowiązania sojusznicze – podkreślił.
Premier podkreślił, że "bardzo źle się dzieje, gdy ktoś lekceważy takie zaangażowanie polskich żołnierzy".
– Chciałbym, żeby wszyscy zrozumieli, że wzajemny szacunek jest fundamentem autentycznego sojuszu i że każdy musi szanować siebie nawzajem, bo bez wzajemnego szacunku trudno wyobrazić sobie zdolność do poświęcenia – dodał.
Tusk wbija szpilę Nawrockiemu
Donald Tusk podkreślił, że liczył na to, że głos w tej sprawie zabierze prezydent Karol Nawrocki. – Ale chyba się przeliczyłem – ocenił.
Czytaj też:
Burza po słowach Hegsetha. Czarzasty do USA: Nie róbcie takich rzeczy Czytaj też:
Żołnierze NATO będą ćwiczyć w Polsce wysłanie wojsk pokojowych na Ukrainę
