Sejm uchwalił ustawę "praworządnościową". Chodzi o "neosędziów"

Sejm uchwalił ustawę "praworządnościową". Chodzi o "neosędziów"

Dodano: 
Premier Donald Tusk i minister sprawiedliwości Waldemar Żurek
Premier Donald Tusk i minister sprawiedliwości Waldemar Żurek Źródło: PAP/EPA / ANDY RAIN / POOL / Wiktor Dąbkowski
Większość rządząca przegłosowała w czwartek ustawę "praworządnościową" mającą uporządkować status sędziów powołanych w latach 2018-2026.

Ustawa "praworządnościowa" dotyczy statusu "neosędziów". Jest to sformułowanie, które było przez długi czas stosowane przez przez obóz rządowy.

Ustawa zakłada, że stanowisko sędziowskie objęte na podstawie uchwały KRS od marca 2018 do maja 2026 r., z dniem wejścia w życie ustawy stawałoby się wolnym stanowiskiem i postępowanie w sprawie powołania do pełnienia urzędu sędziego na tym stanowisku byłoby przeprowadzane ponownie.

Przygotowana przez ministerstwo sprawiedliwości ustawa "praworządnościowa" ma na celu uporządkowanie statusu "nieprawidłowo powołanych" sędziów. Regulacja przewiduje pozbawienie mocy prawnej uchwał Krajowej Rady Sądownictwa dwóch poprzednich kadencji — podjętych od 2018 r. do maja 2026 r. — i zawierających wnioski o powołanie do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego. Wyjątkiem mają być uchwały poprzednich KRS dotyczące "początkujących sędziów".

Ustawa "praworządnościowa"

Ustawę poparło 231 posłów, przeciw było 200, a sześciu się wstrzymało. Teraz przyjęte przez koalicję Donalda Tuska regulacje trafią do Senatu.

Przed uchwaleniem ustawy większość sejmowa była przeciw złożonemu przez PiS i Rozwój Plus wnioskowi o odrzucenie tych przepisów. Opozycja zdecydowanie przeciwstawia się ustawie i liczy, że prezydent Karol Nawrocki finalnie ją zawetuje.

Posłowie przyjęli natomiast 22 poprawki klubu Koalicji Obywatelskiej dotyczące szeregu szczegółowych kwestii związanych z zawartym w ustawie mechanizmem tak zwanego uregulowania statusu sędziów.

Co dalej z tzw. neosędziami?

W toku prac sejmowych w styczniu szef resortu sprawiedliwości Waldemar Żurek opowiadał, na czym ma wg. ustawy polegać uregulowanie statusu "neosędziów".

Według autorów projektu rządowej ustawy nie są to sędziowie, tylko "neosędziowie", ponieważ mieli zostać powołani wadliwie. Ustawa "praworządnościowa" ma na celu m.in. jednoznaczne uregulowanie statusu "neosędziów" m.in. przez powtórzenie przez "legalną KRS" konkursów na stanowiska sędziowskie obsadzone w procedurze z udziałem "neoKRS". Ustawa zakłada podzielenie "neosędziów" na trzy grupy. 1. Grupa zielona – tzw. młodzi sędziowie po KSSiP, zostaje w sądach. 2. Grupa żółta – byli sędziami przed powołaniem "neoKRS", zostaje cofnięta na poprzednio zajmowane stanowiska sędziowskie, ale po upływie dwóch lat. Przez dwa lata będą w delegacji. Będą też mogły brać udział w konkursach. 3. Grupa czerwona – awansowani do statusu "neosędziego" przez "neoKRS" z innego zawodu prawniczego, wraca na poprzednio zajmowane stanowiska. Każdemu "neosędziemu" będzie przysługiwało odwołanie do Sądu Najwyższego.

Czytaj też:
Prof. Piotrowski: Żurek ostentacyjnie łamie prawo
Czytaj też:
Limity zarobków i czasu pracy lekarzy. Sejm przyjął zmiany
Czytaj też:
Co z dwukadencyjnością władz samorządowych? Jest decyzja Sejmu

Czytaj także