Bartosiak w rozmowie z Piotrem Zychowiczem na kanale Historia Realna w serwisie YouTube opowiedział o sytuacji, jaka miała miejsce podczas forum w Krynicy, w którym obaj uczestniczyli.
– Podszedł do mnie działacz AfD i mówi: Panie Jacku, musimy porozmawiać, bo (...) AfD idzie do władzy i mamy dość rządów (Friedricha) Merza, który jest agentem amerykańskiego kapitału i imperializmu, agentem BlackRocka i kapitalizmu finansowego. To jest niezgodne z Niemcami, z niemiecką kulturą funkcjonowania i musimy to zmienić. I możemy o tym z Polakami porozmawiać – relacjonował.
Dodał, że to, co usłyszał, jest "kwintesencją geopolitycznego myślenia o polityce". – Pokonane Niemcy w obu wojnach światowych wybrały Westbindung (związanie z Zachodem – red.) w zamian za otwarcie amerykańskiego kapitalizmu na eksport niemiecki – tłumaczył Bartosiak.
Jego zdaniem Niemcy "szukają powrotu do mechanizmu rozwojowego opartego o politykę bismarckowską, i AfD to wprowadzi". Podkreślił, że "potrzebują do tego Rosji, wielką reformę Unii Europejską z inną rolą Polski". – Musimy zacząć o tym rozmawiać, także z AfD, po to żeby się wypozycjonować albo dobrze to rozpoznać i blokować – wskazał.
Bartosiak: Zabicie Zełenskiego w zamachu leży w interesie USA i Rosji
Odnosząc się do wojny na Ukrainie, Bartosiak oświadczył, że prezydent USA Donald Trump nie jest w stanie zmusić ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego do kapitulacji, więc "być może trzeba będzie go zabić". Jak dodał, ewentualna śmierć Zełenskiego w zamachu leży w interesie Stanów Zjednoczonych i Rosji.
– Od kiedy Trump postanowił interesami Ukrainy zapłacić Rosji za oddalenie od Chin, punktem ciężkości dla Ukrainy stało się utrzymanie europejskiej pomocy finansowej. Amerykanie i Rosjanie mają więc wspólny interes – odcięcie Ukrainy od pomocy Zachodniej Europy. Trump będzie naciskał na Europejczyków, myślę, że jeszcze bezskutecznie przez jakiś czas, ale Europie mogą skończyć się pieniądze, co zresztą już widać – powiedział.
Wskazał, że USA podjęły już kilka charakterystycznych dla siebie prób obalenia Zełenskiego, a ostatnią taką próbą były słowa Trumpa o potrzebie przeprowadzenia na Ukrainie wyborów prezydenckich. Zdaniem Bartosiaka taki scenariusz oznaczałby rozliczenia oraz niebezpieczeństwo wybuchu wojny domowej. Dlatego – jak zaznaczył – Zełenski nie może się na to zgodzić, bo "zapłaciłby własnym gardłem". Podkreślił, że byłby to niedobry scenariusz również dla Polski.
– Upadek Zełenskiego jest na rękę Amerykanom i Rosjanom. Amerykanom, bo rzucą trupa Ukrainy na stół negocjacyjny z Rosją. A Rosjanom, bo o to im chodzi, żeby z czasem, spokojnie, docelowo opanować Ukrainę. I chociażby z tego powodu Zełenski nie będzie chciał odpuścić i będzie opierał się tym naciskom, ponieważ moim zdaniem zapłaciłby za to życiem – stwierdził.
Czytaj też:
Bartosiak szczerze o Smoleńsku. "Bardzo się boję"
