Pojawiły się nowe informacje dotyczące mężczyzny, który otworzył ogień do przechodniów w centrum Krakowa. Małopolska policja potwierdziła, że sprawca jest obywatelem Polski.
"Sprawca zdarzenia z Rynku Głównego w Krakowie jest obywatelem Rzeczpospolitej Polskiej. Dementujemy informację o śmierci policjanta oraz o poszukiwaniu kolejnego sprawcy. Jedyny znany sprawca zdarzenia jest w rękach policji" – przekazano w komunikacie z godz. 17:35.
Podinsp. Katarzyna Cisło, rzecznik prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, powiedziała Polskiej Agencji Prasowej, że tożsamość mężczyzny nie jest jeszcze znana. Potwierdziła, że miał na sobie ubranie w stylu wojskowym. Nie oznacza to jednak, że ma lub miał coś wspólnego z wojskiem. Na miejscu zdarzenia znaleziono karabinek przypominający AR-15, choć jego dokładny typ nie został potwierdzony.
Rajd napastnika zakończył się w rejonie ulicy Stradomskiej. Policjanci postrzelili go i zatrzymali. Mężczyzna został przewieziony do szpitala. Wiadomo, że wśród ranych jest trzech funkcjonariuszy.
Premier: Policja bada okoliczności zamachu
"Jestem na bieżąco informowany przez ministra spraw wewnętrznych o sytuacji w Krakowie po tragicznej strzelaninie. Policja bada tło i wszystkie okoliczności zamachu" – napisał w mediach społecznościowych premier Donald Tusk.
Do sprawy odniósł się także minister sprawiedliwości i prokurator generalny. "Ogromna tragedia na krakowskim Rynku. Łączę się w bólu z rodzinami i bliskimi ofiar tej niewyobrażalnej tragedii. Sprawca został ranny i zatrzymany. Na miejscu zdarzenia pracują już prokuratorzy, policja oraz wszystkie służby, które zabezpieczają ślady i wyjaśniają okoliczności ataku. Państwo działa. Apelujemy o zachowanie spokoju i nieutrudnianie pracy służbom. Doprowadzimy do surowego rozliczenia sprawcy tej zbrodni" – zapewnił Waldemar Żurek.
Czytaj też:
Strzelanina na Rynku Głównym w Krakowie. Szef MSWiA jedzie na miejsce Czytaj też:
Prezydent reaguje na strzelaninę w Krakowie. Szef BBN w drodze na miejsce
